Twoje cotygodniowe zakupy wkrótce zdrożeją, a możesz za to podziękować wojnie w Iranie
Dział z warzywami wkrótce da się we znaki
Jeśli do tej pory błogo cieszyłeś się tanimi ogórkami, pomidorami i papryką, korzystaj z nich, póki możesz. National Farmers' Union ostrzega, że ceny tych codziennych produktów prawdopodobnie wzrosną w ciągu najbliższych sześciu tygodni, a w kolejnych miesiącach pociągną za sobą szerszy wzrost rachunków za zakupy.
Winowajca? Konflikt tysiące kilometrów od Twojego lokalnego sklepu Tesco. Od czasu gdy 2 marca 2026 roku Iran zamknął Cieśninę Ormuz w następstwie amerykańsko izraelskich nalotów, które rozpoczęły się kilka dni wcześniej, jeden z najbardziej krytycznych punktów żeglugowych na świecie został skutecznie odcięty. A efekty domina zmierzają prosto na Twój stół.
Dlaczego cieśnina, której nigdy nie odwiedziłeś, kontroluje Twój rachunek za jedzenie
Cieśnina Ormuz to nie tylko korytarz naftowy. Owszem, przechodzi przez nią od 20 do 25 procent światowej ropy i gazu, ale transportuje również około jedną trzecią całego światowego handlu nawozami drogą morską. To około 16 milionów ton surowca, którego rolnicy potrzebują, aby faktycznie wyhodować żywność, którą jemy.
Kwestia nawozów jest tym, co większości ludzi umyka. Ceny eksportowe mocznika, kluczowego nawozu azotowego, wzrosły o około 40 procent, skacząc z poniżej 500 do ponad 700 dolarów za tonę metryczną. Prawie połowa światowych dostaw mocznika pochodzi z państw Zatoki Perskiej, a sam Katar odpowiada za 14 procent. Kiedy te dostawy zostają zdławione, rolnicy wszędzie to odczuwają.
Prezes NFU, Tom Bradshaw, przedstawił to jasno: świeże produkty, takie jak pomidory, ogórki i papryka, ucierpią jako pierwsze, ponieważ uprawy w ogrzewanych szklarniach są niezwykle wrażliwe na koszty energii. Oczekuje się, że inne uprawy oraz mleko podrożeją w ciągu najbliższych trzech do sześciu miesięcy.
Czerwony olej napędowy i problem 60 procent
To nie tylko nawozy. Niektórzy członkowie NFU zgłaszali, że ceny czerwonego oleju napędowego osiągnęły około 110 pensów za litr, co stanowi wzrost o 60 procent. Choć są to doniesienia anegdotyczne, a nie potwierdzona średnia krajowa, malują ponury obraz tego, z czym rolnicy muszą się teraz mierzyć.
Stowarzyszenie Producentów Lea Valley, reprezentujące znaczną część brytyjskich producentów szklarniowych, zasygnalizowało, że niektórzy członkowie aktywnie rozważają całkowite wstrzymanie produkcji. Kiedy wyhodowanie ogórka kosztuje więcej, niż można za niego uzyskać w sprzedaży, rachunek przestaje się zgadzać bardzo szybko.
Echa Ukrainy, ale potencjalnie gorzej
Analitycy branżowi nazywają to najsilniejszą presją na ceny w supermarketach od czasu inwazji Rosji na Ukrainę w 2022 roku. To porównanie powinno zaniepokoić każdego, kto pamięta, jak w 2022 i 2023 roku rachunki za zakupy nieustannie rosły.
Sytuacja na świecie jest jeszcze bardziej ponura. ONZ ostrzegła, że w wyniku tych zakłóceń 45 milionów ludzi więcej może stanąć w obliczu ostrego głodu, potencjalnie przekraczając rekordowy poziom 319 milionów. Według analityka Morningstar, Setha Goldsteina, ceny nawozów azotowych mogą wzrosnąć mniej więcej dwukrotnie, a fosforanów o około 50 procent.
Szczególna podatność Wielkiej Brytanii
Wielka Brytania jest tutaj szczególnie narażona. Wielka Brytania importuje około 80 procent owoców i ponad połowę warzyw. Ta zależność od importu oznacza, że jesteśmy zdani na łaskę globalnych łańcuchów dostaw w sposób, w jaki kraje z większą produkcją krajową po prostu nie są.
NFU podkreśliło również problem strukturalny, który istniał przed wojną: nie ma uznanego indeksu cen czerwonego oleju napędowego, a ceny nawozów są aktualizowane tylko co miesiąc. Kiedy koszty zmieniają się tak szybko, brak przejrzystości sprawia, że rolnicy działają po omacku i trudniej jest komukolwiek cokolwiek zaplanować.
Sekretarz Defra, Emma Reynolds, oraz minister rolnictwa, Dame Angela Eagle, to postacie rządowe, które znajdują się w ogniu krytyki w tej sprawie. Czy pojawi się jakakolwiek znacząca interwencja, dopiero się okaże.
Co to oznacza dla Twojego koszyka
W praktyce należy oczekiwać, że artykuły sałatkowe i świeże produkty będą pierwszymi ofiarami. Oczekuje się, że inflacja cen żywności osiągnie szczyt około jesieni 2026 roku, więc nie jest to krótkotrwałe wahnięcie. Warto zwracać uwagę na sezonowe alternatywy uprawiane w Wielkiej Brytanii, o ile to możliwe, choć to pomaga tylko do pewnego stopnia, gdy podstawowe koszty energii i nawozów dotykają również krajowych producentów.
Szczery wniosek? Konflikty globalne mają tendencję do przedostawania się do najbardziej przyziemnych części życia codziennego. Tym razem jest to cena ogórka. Znowu.
Przeczytaj oryginalny artykuł na stronie źródła.

No comments yet. Be the first to share your thoughts.