Tomori otrzymuje szansę: Obrońca AC Milan ma zacząć mecz, gdy Stones odpada z towarzyskiego spotkania Anglii z Urugwajem
Fikayo Tomori z AC Milan ma wyjść w podstawowym składzie Anglii na Wembley po kontuzji łydki Johna Stonesa. James Garner szykuje się na debiut w Three Lions.
Kontuzja łydki Stonesa otwiera drzwi dla Tomoriego
Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło, a srebrną podszewką w chmurach Fikayo Tomoriego okazuje się kłopotliwa łydka Johna Stonesa. Środkowy obrońca AC Milan ma szansę wyjść w podstawowym składzie Anglii w piątkowym towarzyskim meczu z Urugwajem na Wembley, wchodząc do defensywy, której mogłaby się przydać świeża stal z Serie A.
Stones, który w tym sezonie zdołał rozegrać zaledwie 15 spotkań dla Manchesteru City z powodu całej litanii kontuzji, był wciąż oceniany przed meczem. Na tym etapie owinięcie go w bąbelkową folię mogłoby być skuteczniejsze niż jakiekolwiek zabiegi fizjoterapeutyczne.
Długa przerwa między występami
Jeśli Tomori dostanie szansę od pierwszej minuty, a wszystko na to wskazuje, będzie to jego szóste powołanie do reprezentacji Anglii. Niezbyt błyskotliwa kariera międzynarodowa jak na 28-latka, który był jednym z bardziej konsekwentnych środkowych obrońców w Serie A. Jego ostatni występ w koszulce Three Lions miał miejsce w listopadzie 2023 roku, podczas wygranej 2:0 z Maltą. Tej nocy trafił nawet do siatki, co sprawia, że jego kolejna dwuletnia nieobecność w kadrze jest tym bardziej zagadkowa.
Piłka nożna na poziomie reprezentacyjnym rządzi się jednak swoimi prawami. Ktoś, o kim jeden trener zapomina, u kolejnego staje się podstawowym zawodnikiem, a Thomas Tuchel najwyraźniej dostrzega w zawodniku Milanu coś, co mu odpowiada.
Garner marzy o debiucie
Tomori to nie jedyna historia warta uwagi w piątkowy wieczór. Pomocnik Evertonu, James Garner, ma szansę zadebiutować w koszulce Three Lions, a to chwila, do której 25-latek dążył przez wiele lat. Obecność Jordana Hendersona u jego boku w środku pola powinna pomóc rozładować tremę. Weteran Brentford doskonale wie, jak prowadzić młodszych zawodników przez sytuacje wysokiego ciśnienia, a jego doświadczenie może okazać się bezcenne w pomocy Garnerowi w odnalezieniu się na poziomie międzynarodowym.
Przesłuchania do Mistrzostw Świata trwają
Nie udawajmy, że to tylko towarzyski mecz. Gdy Mistrzostwa Świata 2026 są tuż za rogiem, a Tuchel ma ogłosić skład w maju, każda minuta na boisku to w zasadzie rozmowa kwalifikacyjna. To przedostatni mecz sparingowy Anglii przed powołaniami, a drugi towarzyski mecz z Japonią na Wembley w we wtorek domknie marcowe okno.
Anglia zakwalifikowała się z perfekcyjnym bilansem, wygrywając wszystkie osiem meczów w Grupie K. Taka forma buduje pewność siebie, ale też podnosi poprzeczkę. Tuchel zebrał 35-osobowy skład na to okno, dzieląc zawodników na dwa obozy. Przekaz jest jasny: imponuj teraz albo oglądaj Mistrzostwa Świata z kanapy.
Czego spodziewać się po składzie
Na podstawie potwierdzonych składów Tuchel postawił na drużynę łączącą doświadczenie z okazją dla młodych. Przewidywany skład wyjściowy prezentuje się następująco:
- Bramkarz: Trafford
- Obrona: Livramento, Tomori, Maguire, Spence
- Pomoc: Garner, Henderson
- Atak: Madueke, Foden, Rashford, Solanke
To intrygujące zestawienie. Tomori i Maguire jako para środkowych obrońców gwarantuje fizyczność i spokój, natomiast czwórka napastników ma wystarczająco dużo szybkości i kreatywności, żeby w dobrym dniu namieszać w każdej defensywie.
Szerszy kontekst
Dla Tomoriego to coś więcej niż towarzyski mecz. To szansa, by przypomnieć Tuchelowi, że należy do grona kandydatów do podstawowego składu na Mistrzostwach Świata. W Milanie gra spokojnie i skutecznie, a mocny występ z Urugwajem mógłby ugruntować jego miejsce w kadrze na lato.
Dla Garnera chodzi o udowodnienie, że poradzi sobie ze skokiem na wyższy poziom. Dla Stonesa o powrót do zdrowia. A dla angielskich kibiców o sprawdzenie, czy ta kadra ma wystarczającą głębię i jakość, by poważnie walczyć o Mistrzostwa Świata.
Żadnej presji, rzecz jasna.
Przeczytaj oryginalny artykuł na stronie źródłowej.
