Tech · 4 min read

Tinder chce, żeby AI naprawiło ci życie miłosne (i przy okazji przeskanowało twój aparat)

Tinder wprowadza AI do swojej aplikacji: skanowanie zdjec, jedno dopasowanie dziennie i wideo speed dating. Czy to przyszlosc randkowania czy inwigilacja?

Tinder chce, żeby AI naprawiło ci życie miłosne (i przy okazji przeskanowało twój aparat)

Tinder ma dość twojego bezcelowego przesuwania palcem o 2 w nocy. Aplikacja randkowa, która od swojego premiery w 2012 roku zebrała ponad 630 milionów pobrań, wprowadza zestaw funkcji opartych na sztucznej inteligencji, zaprojektowanych po to, by wziąć na siebie ciężar twojego życia miłosnego. Czy to mile widziany ratunek, czy lekko przerażająca perspektywa, zależy wyłącznie od tego, jak czujesz się z algorytmem wybierającym twoją następną randkę.

Ogłoszenia padły podczas pierwszego w historii Tindera keynote'u produktowego Sparks 2026, który odbył się 12 marca, a przekaz był jasny: era nieskończonego swajpowania dobiegła końca. A przynajmniej Tinder bardzo by chciał, żeby tak było.

Główna gra: Chemistry i Photo Insights

Centralnym elementem ofensywy AI Tindera jest system o nazwie Chemistry, który analizuje zachowania użytkowników, by serwować trafniejsze dopasowania. Częścią tego systemu jest Photo Insights - narzędzie skanujące twój aparat fotograficzny w poszukiwaniu wzorców dotyczących twoich zainteresowań, stylu życia i osobowości.

Tak, dobrze przeczytałeś. Tinder chce przejrzeć twoje zdjęcia.

Funkcja była już testowana w Australii i Nowej Zelandii, zanim trafiła do USA i Kanady, i przewidywalnie wywołała obawy dotyczące prywatności. Krytycy nazwali ją "funkcją inwigilacji", a warto odnotować, że Tinder korzysta z zewnętrznego dostawcy do przetwarzania zdjęć. Jeśli jesteś osobą, której aparat składa się w 40% z memów i w 60% z rozmazanych zdjęć kolacji, AI może mieć trudności z namalowaniem pochlebnego portretu.

Jedno dopasowanie dziennie trzyma z dala od obsesyjnego swajpowania

Zamiast zatapiać użytkowników w oceanie potencjalnych dopasowań, Tinder będzie teraz serwować jedno codzienne, starannie dobrane polecenie. Pomyśl o tym jak o odpowiedniku menu degustacyjnego w aplikacji randkowej, w opozycji do bufetu "jedz ile chcesz". Chodzi o jakość ponad ilość, co szczerze brzmi jak coś, co Tinder powinien był wypróbować dekadę temu.

Muzyka, gwiazdy i randki w czwórkę

Tinder stawia też na dopasowywanie oparte na osobowości za pomocą dwóch nowych trybów. Music Mode pozwala użytkownikom dodać do 20 utworów ze Spotify do swoich profili, a Astrology Mode uwzględnia twoje znaki Słońca, Księżyca i Ascendenta. Jeśli kiedykolwiek odmawiałeś randkowania z Bliźniakami na zasadzie, Tinder ma teraz oficjalnie twoje plecy.

Funkcja Double Date aplikacji, która zadebiutowała w Wielkiej Brytanii zeszłego lata, podobno cieszy się popularnością wśród młodszych użytkowników. Według wewnętrznych danych Tindera prawie 85% osób korzystających z tej funkcji ma mniej niż 30 lat, choć ta liczba nie została niezależnie zweryfikowana.

Poza ekranem: wydarzenia i wideo speed dating

Być może najbardziej interesującym ruchem jest ekspansja Tindera do prawdziwego świata. Funkcja Events jest obecnie pilotowana w Los Angeles, zachęcając użytkowników do faktycznego spotykania się na żywo. Dostępna będzie też opcja wideo speed datingu, oferująca trzeminutowe czaty wideo dla zweryfikowanych użytkowników, z możliwością przedłużenia, jeśli rozmowa dobrze się toczy.

Match Group, który jest właścicielem Tindera obok Hinge i OkCupid, zainwestował 60 milionów dolarów w rozwój produktu w sierpniu 2025 roku. Ta fala funkcji to wyraźnie miejsce, na które poszły te pieniądze.

Dlaczego to generacja Z napędza tę przebudowę

Motywacja stojąca za tym wszystkim nie jest żadną tajemnicą. Generacja Z podobno stanowi około 60% bazy użytkowników Tindera, choć szacunki różnią się w zależności od tego, jak definiuje się tę generację i czy dane są globalne, czy dotyczą tylko USA. Co jest pewne, to to, że młodsi użytkownicy rozczarowali się tradycyjnym swajpowaniem i Tinder wie, że musi ewoluować albo ryzykować stanie się MySpace'em wśród aplikacji randkowych.

Tinder po cichu ulepsza też swoje narzędzia bezpieczeństwa, wykorzystując duże modele językowe do obsługi funkcji moderacji, takich jak Are You Sure? i Does This Bother You?, które oznaczają potencjalnie nieodpowiednie wiadomości przed ich wysłaniem.

Czy AI naprawdę może poprawić twoje szanse na znalezienie miłości, pozostaje do zobaczenia. Ale jeśli nic innego, przynajmniej twój telefon w końcu znajdzie zastosowanie dla wszystkich tych zdjęć, które od lat gromadzisz.

Przeczytaj oryginalny artykuł na stronie zrodla.

D
Written by

Daniel Benson

Writer, editor, and the entire staff of SignalDaily. Spent years in tech before deciding the news needed fewer press releases and more straight talk. Covers AI, technology, sport and world events — always with context, sometimes with sarcasm. No ads, no paywalls, no patience for clickbait. Based in the UK.