Sport · 3 min read

Tiger Woods oskarżony o jazdę pod wpływem po wypadku na Florydzie, i nie, alkohol nie był zamieszany

Tiger Woods oskarżony o jazdę pod wpływem po wypadku na Jupiter Island. Alkomat wykazał 0,00, ale odmowa badania moczu przyniosła mu dodatkowe zarzuty. Drugi taki incydent w karierze.

Tiger Woods oskarżony o jazdę pod wpływem po wypadku na Florydzie, i nie, alkohol nie był zamieszany

Znajomy scenariusz dla największego w golfie

Tiger Woods, 15-krotny mistrz turniejów wielkoszlemowych, który od dziesięcioleci przeciwstawia się przeciwnościom losu na polu golfowym, znalazł się w o wiele mniej triumfalnym świetle w piątek. Pięćdziesięciolatek został oskarżony o jazdę pod wpływem po tym, jak rozbił swojego Land Rovera w ciężarówkę holującą przyczepę do czyszczenia ciśnieniowego na Jupiter Island na Florydzie.

Dla wszystkich prowadzących rachunki w domu: to drugi raz, kiedy Woods stanął twarzą w twarz z zarzutami związanymi z jazdą pod wpływem. I znowu alkomat wyszedł czysty. Wyciągnijcie z tego wnioski, jakie chcecie.

Co tak naprawdę się stało

Do wypadku doszło około godziny 14:00 czasu lokalnego na South Beach Road, dwupasmowej drodze na Jupiter Island w hrabstwie Martin. Według biura szeryfa hrabstwa Martin, Woods próbował wyprzedzić i zahaczył o tył przyczepy holowanej przez ciężarówkę. Uderzenie wystarczyło, aby przewrócić jego Land Rovera na bok kierowcy, zmuszając go do wyczołgania się przez okno od strony pasażera.

Dramatyczne? Absolutnie. Czy ktoś odniósł obrażenia? Na szczęście nie. Ani Woods, ani kierowca ciężarówki nie doznali żadnych obrażeń, co jest jedyną dobrą wiadomością w całej tej sprawie.

Kierowca ciężarówki podobno powiedział funkcjonariuszom, że Woods jechał ze znaczną prędkością, gdy podjął próbę wyprzedzania. Na dwupasmowej drodze. W biały dzień. Odważna strategia, Tiger.

Alkomat czysty, ale pytania pozostają

I tu zaczyna się naprawdę ciekawa część. Woods uzyskał wynik 0,00 w alkoteście, co oznacza, że nie miał ani grama alkoholu w organizmie. Odmówił jednak poddania się badaniu moczu, informując funkcjonariuszy, że przyjmował leki z powodu wcześniejszych obrażeń.

Biorąc pod uwagę dobrze udokumentowaną historię Woodsa związaną z operacjami i rehabilitacją fizyczną (wypadek w Los Angeles w 2021 roku pozostawił go z poważnymi obrażeniami nóg), twierdzenie o lekach jest całkowicie wiarygodne. Jednak odmowa poddania się testowi przyniosła mu dodatkowy zarzut o wykroczenie za odmowę poddania się zgodnej z prawem kontroli, do którego dołączył zarzut jazdy pod wpływem z uszkodzeniem mienia.

Szeryf Budensiek potwierdził zarzuty na konferencji prasowej. Woods był przetrzymywany przez minimum osiem godzin, zgodnie z wymogami prawa stanu Floryda.

Echo roku 2017

Weterani cyklu informacyjnego dotyczącego Tigera Woodsa z pewnością pamiętają maj 2017 roku, kiedy znaleziono go nieprzytomnego za kierownicą samochodu w pobliskim Jupiter na Florydzie. W tamtym incydencie w jego organizmie stwierdzono pięć różnych substancji, w tym Vicodin, Dilaudid, Xanax, Ambien i THC. Znowu bez alkoholu.

Woods przyznał się wówczas do winy w sprawie nieostrożnej jazdy, zapłacił grzywnę w wysokości 250 dolarów, ukończył szkołę dla pijanych kierowców, odpracował 50 godzin prac społecznych i odbył rok próby. Był to, według wszelkich relacji, sygnał ostrzegawczy. Czy ten najnowszy incydent sugeruje, że alarm po prostu znowu odłożono na później, czas pokaże.

Szerszy kontekst

Tiger Woods to nie byle jaki sportowiec. Jest prawdopodobnie najważniejszą postacią w historii profesjonalnego golfa, z pięcioma tytułami Masters, pięcioma mistrzostwami PGA, trzema turniejami US Open i dwoma British Open na koncie. Jego zdolność do powrotu po kontuzjach zagrażających karierze jest niczym innym jak niezwykła.

Jednak talent na polu golfowym nigdy nie gwarantował spokojnego życia poza nim, a Woods wie o tym lepiej niż większość. W wieku 50 lat, z ciałem utrzymywanym w całości przez chirurgiczny metal i czystą siłę woli, pytanie dotyczy mniej jego golfowego dziedzictwa, a bardziej jego dobrostanu.

Nawet prezydent Trump zabrał głos, mówiąc: "Czuję się z tym tak źle. Ma pewne trudności." Co, uczciwie mówiąc, może być niedopowiedzeniem roku.

Proces prawny będzie toczył się swoim trybem. Zarzuty są wykroczeniami, nie przestępstwami, ale drugi incydent związany z jazdą pod wpływem nieuchronnie wznowi rozmowy o zmaganiach Woodsa z dala od fairwayów. Na razie możemy powiedzieć z całą pewnością jedynie to, że wszyscy wyszli bez szwanku, i to jest naprawdę najważniejsza rzecz.

Przeczytaj oryginalny artykuł na stronie source.

D
Written by

Daniel Benson

Writer, editor, and the entire staff of SignalDaily. Spent years in tech before deciding the news needed fewer press releases and more straight talk. Covers AI, technology, sport and world events — always with context, sometimes with sarcasm. No ads, no paywalls, no patience for clickbait. Based in the UK.