World · 5 min read

Szesnaście miesięcy w Evin: Foremanowie, wyprawa motocyklowa, która skończyła się katastrofą, i dziesięcioletni wyrok

Brytyjska para Craig i Lindsay Foremanowie zostali skazani na 10 lat w iranskim wiezieniu Evin po aresztowaniu podczas wyprawy motocyklowej. Co wiemy po 16 miesiacach?

Szesnaście miesięcy w Evin: Foremanowie, wyprawa motocyklowa, która skończyła się katastrofą, i dziesięcioletni wyrok

Wyobraź sobie, że pakujesz sakwy, machasz sąsiadom na pożegnanie i kierujesz motocykl w stronę horyzontu, wyruszając na wyprawę życia. A teraz wyobraź sobie, że ten horyzont kończy się w więzieniu Evin. Mniej więcej tak wygląda koszmar, przez który przechodzą Lindsay i Craig Foremanowie.

Kim są Foremanowie?

Lindsay, lat 53, i Craig, lat 52, to para z East Sussex z zamiłowaniem do przygód, o których większość z nas tylko marzy w deszczowy wtorek w biurze podróży. Lindsay posiada doktorat z psychologii pozytywnej i, co szczególnie poruszające, miała wziąć udział w konferencji w Brisbane poświęconej temu, co składa się na "dobre życie". Craig, z zawodu stolarz, był tym praktycznym z tej dwójki. Widzowie w Wielkiej Brytanii mogą kojarzyć ich z programu Channel 4 A New Life in the Sun z 2022 roku, kiedy zamienili wilgotny Sussex na słoneczną Hiszpanię po Brexicie.

Pod koniec 2024 roku wyruszyli w ambitną podróż motocyklową z Europy do Australii. 30 grudnia 2024 roku przekroczyli granicę z Armenii do Iranu. Nigdy jej nie przekroczyli z powrotem.

Co tak naprawdę się wydarzyło?

Foremanowie zostali aresztowani w styczniu 2025 roku pod zarzutem szpiegostwa, oskarżeniem, które w Iranie ma mniej więcej taką wagę prawną jak "nie podoba nam się wasza mina". Po ponad roku aresztu, 19 lutego 2026 roku, irański sąd wydał wyrok dziesięciu lat pozbawienia wolności. Rozprawa, według relacji rodziny, trwała około trzech godzin. Nie było obrony. Nie było zaskoczenia.

W chwili gdy przemówili z więzienia, siedzieli za kratami od szesnastu miesięcy. Lindsay podobno spędziła pierwsze tygodnie aresztu w Kermanie, w tym długi początkowy okres w izolatce, wynoszący podobno około 57 dni, zanim przeniesiono ją do Evin w Teheranie. Ostrożnie podchodzimy do dokładnej liczby dni, ponieważ ta informacja pochodzi z jej własnej relacji, a nie z niezależnego potwierdzenia, jednak szerszy obraz, że była izolowana przez tygodnie na początku, jest spójny w różnych doniesieniach.

"Prawdopodobnie zostaniemy tu na długo"

Ten cytat, udzielony BBC, uderza tym mocniej, im spokojniejszy jest jego ton. Zero teatralności, zero wygrażania pięścią losowi. Po prostu para, która robi rachunek z dekady i stara się zachować trzeźwość myślenia.

Craig mówił o współwięźniach zabieranych z celi, najwyraźniej niektórych na egzekucję. Nie możemy niezależnie zweryfikować szczegółów jego relacji, ale szerszy kontekst jest ponury: Amnesty International odnotowała gwałtowny wzrost liczby egzekucji w Iranie w 2024 i 2025 roku, więc brytyjski stolarz obserwujący, jak sąsiedzi znikają ze skrzydła, jest niestety bardziej prawdopodobny niż melodramatyczny.

Dlaczego więzienie Evin to najgorszym możliwy adres

Evin to więzienie, w którym Nazanin Zaghari-Ratcliffe spędziła sześć lat. Samo to nazwisko mówi brytyjskiemu czytelnikowi wszystko, co musi wiedzieć o tym miejscu: to tu Iran trzyma obywateli z podwójnym obywatelstwem i mieszkańców Zachodu, którymi chce się targować. Foremanowie są, w najbardziej dosłownym sensie, walutą przetargową.

Reputacja Evin ostatnio nie uległa poprawie. Podczas 12-dniowej wojny Izraela i USA z Iranem w czerwcu 2025 roku samo więzienie zostało podobno trafione. Brytyjska ambasada w Teheranie zamknęła się w czasie konfliktu i, według doniesień BBC, do tej pory nie wznowiła działalności. Innymi słowy: dyplomatyczna kawaleria nie stoi dokładnie pod bramą.

Tło polityczne

Minister spraw zagranicznych Yvette Cooper publicznie potępiła wyrok, nazywając go nieuzasadnionym i żądając uwolnienia pary. Mocne słowa, ale słowa to łatwa część. Wpływ Wielkiej Brytanii w Teheranie jest nikły, a los Foremanów jest teraz spleciony z szerszym bałaganem w stosunkach brytyjsko-irańskich, następstwami ubiegłorocznej wojny i dobrze udokumentowanym zwyczajem Iranu polegającym na wykorzystywaniu zagranicznych więźniów jako pionków w grze szachowej.

Relacja Lindsay odwołuje się do brutalnych represji wobec irańskich protestujących, a w niektórych doniesieniach można natknąć się na liczbę "tysięcy zabitych". Warto zachować tu ostrożność: najbardziej wiarygodne dane pochodzące od organizacji takich jak Iran Human Rights i Amnesty szacują liczbę ofiar śmiertelnych protestów związanych z Mahsą Amini w latach 2022-2023 na setki, a nie tysiące. Nadal przerażające. Nadal istotne. Po prostu nie to, co czasem bywa cytowane.

Dlaczego ta historia dotyczy również ciebie

Kuszące jest, by potraktować to jako "przestrogę o egzotycznych wyprawach" i przejść dalej. Nie rób tego. Jest kilka powodów, dla których powinna trafić bliżej domu.

  • Brytyjski paszport nie jest tarczą. Zalecenia Ministerstwa Spraw Zagranicznych dotyczące podróży do Iranu są jednoznaczne: nie jedź. Przypadek Foremanów to rachunek za to, co się dzieje, gdy ta rada zostaje zignorowana, choćby podróż była jak najlepiej zamierzona.
  • Dyplomacja zakładnicza wróciła. Iran ma w tej kwestii swoje doświadczenia, od Zaghari-Ratcliffe po Anoosheh Ashoori: zatrzymuje mieszkańców Zachodu i zamienia ich w dźwignię negocjacyjną. Foremanowie wpisują się w schemat, a nie w zbieg okoliczności.
  • Ubezpieczenie podróżne tego nie naprawi. Żadna polisa na świecie nie obejmuje oskarżenia o szpiegostwo. Jedynym ubezpieczeniem jest trasa, którą wybierasz.

Gdzie jesteśmy teraz

Głównym publicznym głosem rodziny był syn Lindsay, Joe Bennett, który niestrudzenie zabiegał o ich uwolnienie. Doniesienia z lutego sugerowały, że para rozważała nawet strajk głodowy po ogłoszeniu wyroku. Po szesnastu miesiącach, z dziesięcioletnim wyrokiem na papierze, można zrozumieć pokusę zrobienia czegokolwiek, co daje poczucie sprawczości.

Na razie Foremanowie czekają. Dyplomaci szepczą. Prawnicy wzruszają ramionami. A para, która zamarzyła sobie zwiedzać świat, siedzi w teherańskiej celi i zastanawia się, jak przeżyć wyrok dłuższy niż większość kariery premierów.

Wniosek

Jeśli w tej strasznej historii kryje się jakaś lekcja, to niezbyt efektowna: świat to nie pocztówka. Wciąż istnieją miejsca, gdzie zły zakręt, pechowy dzień lub paranoiczny reżim może połknąć cię w całości. Foremanowie nie byli naiwnym poszukiwaczami adrenaliny. Byli ciekawskim, zaradnym małżeństwem w średnim wieku, które szukało znaczącej podróży. To, że skończyło się właśnie tak, powinno skłonić każdego fotela podróżnika do chwili refleksji przed wytyczeniem trasy przez kraj, którego rząd rutynowo więzi cudzoziemców pod byle pretekstem.

Miejmy nadzieję, że brytyjska dyplomacja, jakkolwiek słabe ma karty w ręku, znajdzie sposób, by sprowadzić ich do domu, zanim ten dziesięcioletni zegar będzie tykał dalej.

Przeczytaj oryginalny artykuł na stronie zrodlo.

D
Written by

Daniel Benson

Writer, editor, and the entire staff of SignalDaily. Spent years in tech before deciding the news needed fewer press releases and more straight talk. Covers AI, technology, sport and world events — always with context, sometimes with sarcasm. No ads, no paywalls, no patience for clickbait. Based in the UK.