News · 4 min read

Sześć lat oczekiwania na obligacje zmarłego rodzica? Skandaliczna opieszałość NS&I w sprawach spadkowych

Systemowa porażka w NS&I sprawiła, że tysiące rodzin czekają latami na dostęp do oszczędności bliskich. Czy wreszcie nadejdą sprawiedliwe rekompensaty?

Sześć lat oczekiwania na obligacje zmarłego rodzica? Skandaliczna opieszałość NS&I w sprawach spadkowych

Żałoba, biurokracja i bardzo długie oczekiwanie

Utrata rodzica jest wystarczająco trudnym przeżyciem, by nie musieć spędzać większości dekady na uganianiu się za jego oszczędnościami. A jednak dokładnie w takiej sytuacji znalazły się niektóre rodziny przez National Savings and Investments (NS&I) oraz ich szokująco powolne procedowanie spraw spadkowych.

Zgodnie z oświadczeniem ministra emerytur Torstena Bella złożonym w Izbie Gmin, depozyty o wartości do 476 milionów funtów należące do około 37 500 klientów utknęły w zaległościach, przez które pogrążone w żałobie rodziny czekają miesiącami, a nawet latami na dostęp do należnych im środków. Dla instytucji zarządzającej oszczędnościami ponad 24 milionów klientów nie jest to drobne potknięcie administracyjne. To systemowa porażka.

Lata czekania, mury milczenia

Historie osobiste malują ponury obraz. Jedna z klientek, Tracy McGuire-Brown, czekała podobno sześć lat na otrzymanie około 2000 funtów z obligacji skarbowych (premium bonds) po śmierci ojca. Sześć lat. W tym czasie można wychować dziecko od narodzin do szkoły podstawowej. Zaoferowano jej rzekomo 150 funtów na pokrycie kosztów wysyłki oryginalnych dokumentów, co brzmi mniej jak rekompensata, a bardziej jak zniewaga wysłana w opłaconej kopercie.

Inny klient, Peter Attwell, usłyszał podobno, że NS&I wciąż przetwarza pocztę z połowy lutego, podczas gdy był już późny marzec. W tym samym czasie Kevin Jones został poinformowany, że powinien przygotować się na okres od sześciu do dziewięciu miesięcy oczekiwania na rozwiązanie sprawy. Zauważył, że inne instytucje finansowe radzą sobie z tym samym procesem w ciągu kilku tygodni. Warto zaznaczyć, że te indywidualne relacje pochodzą z raportów BBC i nie zostały niezależnie zweryfikowane, ale wpisują się w schemat, który jest już dobrze udokumentowany.

Poleciały głowy (wreszcie)

Skutki dotarły na sam szczyt. Dax Harkins, który pełnił funkcję dyrektora generalnego NS&I od kwietnia 2023 roku i zarabiał podobno ponad 300 000 funtów rocznie w ramach pensji i świadczeń emerytalnych, został zwolniony podczas spotkania z urzędnikami skarbu państwa. Jego następcą został tymczasowo Sir Jim Harra, były szef HMRC.

Czas pokaże, czy zamiana jednego weterana rządowego na drugiego naprawi to, co wydaje się głęboko zakorzenionym bałaganem operacyjnym. NS&I zatrudniło również dodatkowych 100 pracowników, aby zredukować zaległości, a plan naprawczy określający, w jaki sposób organizacja zamierza zwrócić fundusze prawowitym właścicielom, ma zostać przedstawiony w maju 2026 roku.

Będzie rekompensata. Prawdopodobnie.

Rząd obiecał, że rekompensaty zostaną wypłacone "tam, gdzie jest to stosowne", co brzmi uspokajająco, dopóki nie przypomnisz sobie, kto decyduje o tym, co jest stosowne. Raporty sugerują, że NS&I negocjuje z Ministerstwem Skarbu pakiet zwrotów o wartości do 400 milionów funtów, co jest kwotą odrębną od 476 milionów funtów w całkowitych zablokowanych depozytach.

Istnieją również nierozwiązane kwestie podatkowe dla dotkniętych spadków, a niektóre rodziny były zmuszone zatrudnić prawników na własny koszt. Inni musieli płacić kary dla HMRC po otrzymaniu błędnych informacji od konsultantów NS&I. Ironia polega na tym, że rządowa instytucja oszczędnościowa doprowadziła do sytuacji, w której ludzie są karani przez rządową agencję podatkową, co jest niemal zbyt doskonałe.

Szersza perspektywa

Obligacje skarbowe (premium bonds) mają być bezpiecznym, nudnym i nieco zabawnym elementem finansów osobistych. Kupujesz je, zapominasz o nich i raz w miesiącu sprawdzasz, czy ERNIE uczynił cię milionerem (nie uczynił). Nagrody wahają się od 25 do 1 miliona funtów, wszystko wolne od podatku. Sam produkt nie jest problemem. Problemem jest to, że kiedy dzieje się najgorsze, instytucja za nimi stojąca okazała się spektakularnie niezdolna do zajęcia się sprawami po fakcie z jakąkolwiek dozą pilności czy współczucia.

NS&I przeprosiło, stwierdzając, że "uznaje, iż radzenie sobie ze śmiercią bliskiej osoby może być trudne". Trudne to jest składanie mebli bez instrukcji. Czekanie pół dekady na oszczędności zmarłego ojca to zupełnie coś innego.

Przeczytaj oryginalny artykuł pod adresem źródło.

D
Written by

Daniel Benson

Writer, editor, and the entire staff of SignalDaily. Spent years in tech before deciding the news needed fewer press releases and more straight talk. Covers AI, technology, sport and world events — always with context, sometimes with sarcasm. No ads, no paywalls, no patience for clickbait. Based in the UK.