Sen Wstrzymany: Osoby Kupujące Po Raz Pierwszy Mieszkanie Mierzą się z Kryzysem na Rynku Kredytów Hipotecznych
Rynek kredytów hipotecznych w UK załamał się w marcu 2026. Ponad 200 ofert dla pierwszych nabywców zniknęło, a średnie oprocentowanie wzrosło do 5,28% przez napięcia na Bliskim Wschodzie.
Tyle w Temacie Obniżek Stóp Procentowych
Pamiętacie styczeń? Kiedy oprocentowanie kredytów hipotecznych powoli opadało, a każdy ekspert od nieruchomości prognozował rok łagodniejszych kosztów kredytowania? Piękne czasy. Prostsze czasy. Czasy, które dziś wydają się równie odległe co przystępne czynsze w Londynie.
Przenieśmy się do końca marca 2026 roku, a rynek kredytów hipotecznych w Wielkiej Brytanii wykonał naprawdę spektakularny zwrot o 180 stopni. Od 6 marca zniknęło ponad 200 ofert dla osób kupujących po raz pierwszy, a w ciągu zaledwie trzech tygodni wycofano z rynku niemal 1000 produktów hipotecznych. Jeśli liczyliście na wejście na rynek nieruchomości tej wiosny, może warto usiąść przed dalszą lekturą.
Co Właściwie się Stało?
Krótka odpowiedź: geopolityka. Eskalujący konflikt na Bliskim Wschodzie z udziałem Iranu spowodował gwałtowny wzrost cen ropy i gazu, co z kolei podbiło stopy swap. Stopy swap to hurtowe koszty, które pożyczkodawcy wykorzystują do wyceny kredytów hipotecznych o stałym oprocentowaniu, a gdy one skaczą, wasze miesięczne raty idą w górę.
Średnia dwuletnia stopa stała wzrosła tylko w marcu z 4,84% do 5,28%. Pięcioletnie stawki stałe wzrosły z około 4,95% do 5,32%, a niektóre źródła sugerują, że już przekroczyły 5,5%. Oferty z oprocentowaniem poniżej 4%? Praktycznie wymarłe. Najtańszy dwuletni kredyt o stałej stopie wzrósł z 3,55% do 4,14%, a najlepsza oferta pięcioletnia z 3,77% do 4,24%.
Dla tych z kalkulatorem pod ręką oznacza to mniej więcej 788 funtów więcej rocznie przy typowym kredycie w wysokości 250 000 funtów na 25 lat. To dodatkowe 66 funtów miesięcznie, których nikt nie uwzględnił w budżecie jeszcze dwa tygodnie temu.
Odwrót Pożyczkodawców
Nie chodzi tylko o rosnące stopy. Pożyczkodawcy aktywnie wycofują się z rynku, bo zmienne stopy swap sprawiają, że wycena produktów z jakąkolwiek pewnością staje się niemal niemożliwa.
Wszystkie duże marki podjęły działania:
- HSBC podniósł stawki z dniem 23 marca
- Barclays dodał 0,15% w całej swojej ofercie
- Nationwide podniósł stawki o nawet 0,35%
- NatWest zwiększył stawki o 0,35%
- Virgin Money dodał od 0,25% do 0,35%
Tymczasem Co-operative Bank, Coventry Building Society i West Bromwich Building Society wycofały produkty całkowicie, bez natychmiastowych zamienników. W ciągu jednego tygodnia zniknęło około 689 ofert, czyli mniej więcej 10% całego rynku.
Jasna Strona (Jeśli Się Dobrze Przyjrzeć)
Jest tu jedna osobliwa rzecz: choć stopy rosną, liczba produktów o wysokim wskaźniku kredytu do wartości nieruchomości jest rekordowo wysoka. Dostępnych jest 981 ofert przy LTV na poziomie 90% i 537 przy 95% LTV, co stanowi najwyższą liczbę od marca 2008 roku. Jeśli więc macie niewielki wkład własny, nigdy wcześniej nie mieliście do wyboru tylu produktów. Tylko że kosztują więcej niż trzy tygodnie temu. Plusy i minusy, choć głównie minusy dla waszego portfela.
Co Będzie Dalej?
Bank Anglii utrzymał stopę bazową na poziomie 3,75% w dniu 19 marca, ale ta pewność wydaje się coraz bardziej krucha. Traderzy wyceniają już potencjalne wzrosty do 4,25% do końca roku. To dramatyczna zmiana względem obniżek stóp, na które wszyscy liczyli jeszcze kilka tygodni temu.
David Hollingworth z London and Country Mortgages ostrzegł, że wzrosty stóp stałych są "bardzo prawdopodobne," a Rachel Springall z Moneyfacts wskazała na możliwość podwyżki stopy bazowej w przypadku wzrostu inflacji. Średnia standardowa zmienna stopa wynosi już wyniszczające 7,15%.
Werdykt
Jeśli kupujecie nieruchomość po raz pierwszy, sytuacja jest naprawdę trudna. Rynek przeszedł od ostrożnego optymizmu do jawnej wrogości w ciągu miesiąca. Rady większości brokerów pozostają te same: nie wpadajcie w panikę, zablokujcie stopę procentową gdy znajdziecie coś do zaakceptowania i pamiętajcie, że oferty oprocentowania zwykle obowiązują przez kilka miesięcy.
Nie ma jednak co owijać w bawełnę. Dla pokolenia, które zostało już wykluczone cenowo z wielu obszarów, dodatkowe 66 funtów miesięcznie to nie jest drobnostka. To różnica między posiadaniem własnego miejsca a jego brakiem. A gdy nie widać oznak uspokojenia stóp swap w warunkach utrzymujących się napięć geopolitycznych, to ściskanie kieszeni może trwać dobrze do wiosny.
Przeczytaj oryginalny artykuł na stronie źródła.
