News · 4 min read

Rozmowy pokojowe USA-Iran: kto czego chce i dlaczego nikt nie potrafi się dogadać

USA i Iran przedstawiają sprzeczne żądania pokojowe. Czy to realne negocjacje, czy tylko dyplomatyczny teatr? Analizujemy sytuację w cieniu trwającej wojny.

Rozmowy pokojowe USA-Iran: kto czego chce i dlaczego nikt nie potrafi się dogadać

Wojna trwa niecały miesiąc, a wszyscy już mówią o pokoju

Minęły zaledwie cztery tygodnie, odkąd Stany Zjednoczone i Izrael rozpoczęły operacje wojskowe przeciwko Iranowi 28 lutego 2026 roku, a machina dyplomatyczna już pracuje na pełnych obrotach. Problem w tym, że zdaje się ona obracać w przeciwnych kierunkach. Waszyngton przedstawił szeroko zakrojony, 15 punktowy plan pokojowy. Teheran stanowczo go odrzucił i odpowiedział własną, 5 punktową kontrofertą. Tymczasem Iran upiera się, że żadne negocjacje w ogóle się nie odbywają, podczas gdy Donald Trump twierdzi, że trwają właśnie teraz. Klasyka gatunku.

Czego chcą Stany Zjednoczone

Amerykańska propozycja, dostarczona do Iranu za pośrednictwem Pakistanu, brzmi jak lista życzeń kogoś, komu nigdy w restauracji nie powiedziano "nie". Główne żądania obejmują:

  • 30 dniowe zawieszenie broni na czas trwania negocjacji
  • Całkowitą likwidację obiektów nuklearnych w Natanz, Isfahanie i Fordow
  • Przekazanie całych zapasów wzbogaconego uranu Iranu do MAEA
  • Zaprzestanie wszelkiego wzbogacania uranu na irańskiej ziemi

W zamian Waszyngton oferuje zniesienie sankcji związanych z programem nuklearnym, porzucenie mechanizmu automatycznego przywracania sankcji i wsparcie dla irańskiej cywilnej elektrowni jądrowej w Bushehr. Na papierze to układ typu kij i marchewka. W praktyce Teheran widzi znacznie więcej kija niż marchewki.

Amerykański zespół negocjacyjny to "kto jest kim" w otoczeniu Trumpa: wiceprezydent J.D. Vance, sekretarz stanu Marco Rubio oraz wysłannicy Steve Witkoff i Jared Kushner. Krytycy zauważają, że daleko im do około 400 osobowych zespołów technicznych, które wypracowały porozumienie JCPOA w 2015 roku. Wcześniejsze rozmowy w Genewie załamały się w lutym częściowo dlatego, że amerykańska delegacja podobno nie zabrała ze sobą żadnych ekspertów technicznych od spraw nuklearnych.

Czego chce Iran

5 punktowa kontrpropozycja Iranu mówi wszystko o tym, co siedzi w głowach władz w Teheranie. Ich żądania obejmują:

  • Pełną suwerenność i kontrolę nad cieśniną Ormuz
  • Reparacje wojenne
  • Natychmiastowe wstrzymanie agresji i zabójstw
  • Koniec ataków na Hezbollah i bojówki irackie
  • Gwarancje, że wojna nie zostanie wznowiona

Axios donosi również, że Iran chce zamknięcia wszystkich baz wojskowych USA w Zatoce Perskiej oraz pozwolenia na utrzymanie programu rakietowego bez żadnych ograniczeń. Nie są to dokładnie takie żądania, które sprawiają, że porozumienie wydaje się bliskie.

Irańscy urzędnicy przekazali mediatorom, że zostali "oszukani dwukrotnie" przez Trumpa i "nie chcą dać się nabrać ponownie". Ambasador Iranu w Pakistanie poszedł o krok dalej, stwierdzając wprost, że żadne bezpośrednie ani pośrednie negocjacje nie mają miejsca. Warto odnotować, że przed wojną Iran posiadał około 440 kilogramów uranu wzbogaconego do 60 procent, co wystarcza na około 10 zaawansowanych lub 4 prymitywne głowice nuklearne, przy zdolności do szybkiego przełamania blokady ocenianej na zaledwie 6 dni.

Mediatorzy

Pakistan, Egipt i Turcja przyjęły rolę mediatorów, a szef armii Pakistanu, marszałek polny Syed Asim Munir, ułatwia dialog między obiema stronami. To niewdzięczna praca. Jedna strona mówi, że rozmowy trwają, druga, że nie. Mediatorzy w zasadzie prowadzą pocztę między dwiema stronami, które nie potrafią się nawet zgodzić co do tego, czy urząd pocztowy istnieje.

Dlaczego porozumienie pozostaje odległe

Koszt ludzki jest już zatrważający: na dzień 25 marca co najmniej 1500 osób zginęło w Iranie, a 18 551 zostało rannych. Rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt stwierdziła, że operacje wojskowe trwają "nieprzerwanie", nawet gdy administracja twierdzi, że negocjacje są w toku. To nie brzmi jak szczere intencje.

Ali Vaez z International Crisis Group ostrzegł, że ryzyko stania się przez Iran państwem posiadającym broń nuklearną jest obecnie "wyższe niż kiedykolwiek wcześniej", zauważając, że fatwa przeciwko broni jądrowej wydana przez byłego Najwyższego Przywódcę może nie mieć już zastosowania pod nowym kierownictwem.

Trump stoi w obliczu własnych nacisków. Państwa Zatoki, partnerzy gospodarczy i wyborcy przygotowujący się do wyborów w połowie kadencji w listopadzie 2026 roku dają Białemu Domowi powody, by chcieć zakończyć tę sprawę. Ekonomista Nader Habibi ocenił prawdopodobieństwo znaczących rozmów na około 60 procent, co wydaje się optymistyczne, biorąc pod uwagę obecną przepaść między oboma stanowiskami.

Podsumowanie

Obie strony chcą pokoju, albo przynajmniej chcą sprawiać wrażenie, że go chcą. Jednak USA żądają od Iranu całkowitej likwidacji programu nuklearnego, podczas gdy Iran domaga się, aby USA w zasadzie wycofały się z Bliskiego Wschodu. To nie są stanowiska, które spotkają się w połowie drogi przy uścisku dłoni. Spodziewajcie się więcej dyplomatycznego teatru, zanim cokolwiek istotnego się zmieni.

Przeczytaj oryginalny artykuł w źródle.

D
Written by

Daniel Benson

Writer, editor, and the entire staff of SignalDaily. Spent years in tech before deciding the news needed fewer press releases and more straight talk. Covers AI, technology, sport and world events — always with context, sometimes with sarcasm. No ads, no paywalls, no patience for clickbait. Based in the UK.