Rozmowy o zakończeniu wojny z Iranem? Irańczycy nie świętują
Trump twierdzi, że rozmowy z Iranem idą dobrze, Teheran temu zaprzecza, a irańskie społeczeństwo jest głęboko podzielone. Co tak naprawdę dzieje się za kulisami?
Wojna USA-Iran trwa już prawie miesiąc, Trump twierdzi, że rozmowy idą świetnie, a Irańczycy mają na ten temat sporo do powiedzenia. Naprawdę sporo, i wcale nie mówią jednym głosem.
23 marca 2026 roku Donald Trump opublikował na Truth Social wpis o "DOBRYCH I PRODUKTYWNYCH ROZMOWACH" z Iranem, twierdząc, bez niezależnej weryfikacji, że obie strony osiągnęły porozumienie w 15 kwestiach. Nakazał nawet pięciodniowe opóźnienie planowanych uderzeń na irańskie elektrownie, najwyraźniej jako gest dobrej woli. Ropa Brent natychmiast spadła o około 13%, obniżając się do około 99 dolarów za baryłkę z niemal 114. Rynki wydają się bardziej optymistyczne niż ludzie, którzy naprawdę przez to przechodzą.
Teheran mówi: absolutnie nie
Odpowiedź Iranu była stanowczą odmową. Przewodniczący parlamentu Mohammad Bagher Ghalibaf nazwał całą sprawę "fake newsem", pisząc na X, że "żadne negocjacje z USA nie miały miejsca." Oskarżył Trumpa o próbę "manipulowania rynkami finansowymi i naftowymi." Rzecznik irańskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych Esmaeil Baghaei przyjął nieco łagodniejszy ton, zaprzeczając bezpośrednim rozmowom, ale przyznając, że przez pośredników z zaprzyjaźnionych krajów wpłynęły pewne wiadomości. Pakistan, Egipt i Turcja pełniły rolę posłańców w tej dyplomatycznej sadze, a premier Pakistanu Shehbaz Sharif publicznie zaproponował 24 marca zorganizowanie rozmów u siebie.
IRGC, nie stroniące od dyplomatycznej dosadności, określiło Trumpa mianem "kłamliwego amerykańskiego prezydenta." Co, niezależnie od poglądów politycznych, sugeruje, że nastroje w Teheranie są dalekie od pojednawczych.
Naród podzielony na pół
I tu zaczyna się naprawdę skomplikowane. Od początku konfliktu, 28 lutego 2026 roku, Irańczycy są podzieleni wzdłuż linii znacznie głębszych niż proste poparcie lub sprzeciw wobec wojny.
Wielu Irańczyków, którzy opuścili kraj, wyraziło ulgę z powodu odroczenia uderzeń na elektrownie. Nikt nie chce, żeby jego bliscy siedzieli w ciemności. Ale znaczna ich część wyraziła też wyraźną obawę, że jakiekolwiek porozumienie zawarte między Waszyngtonem a Teheranem może po prostu podtrzymać przy życiu obecny reżim. Część z nich nawoływała Trumpa, żeby w ogóle nie negocjował z rządem, zamiast tego wzywając do wsparcia "ogólnokrajowej walki o wolność i demokrację."
Z drugiej strony, wielu Irańczyków jest po prostu wściekłych na americańsko-izraelską kampanię bombową. W konflikcie zginęło dotychczas prawie 350 dzieci, ponad 200 w Iranie i ponad 100 w Libanie. Tylko w Libanie przesiedlono ponad milion osób. Kiedy twoja dzielnica leży w gruzach, subtelności geopolitycznych negocjacji wydają się dość abstrakcyjne.
Skąd tak głęboki sceptycyzm
Irański brak zaufania do szczerości amerykańskich negocjacji nie jest do końca bezpodstawny. Pod koniec lutego w Genewie trwały rozmowy nuklearne, a minister spraw zagranicznych Omanu ogłosił "przełom" 27 lutego. Już następnego dnia USA i Izrael przeprowadziły uderzenia na Iran. Po poprzednich rundach negocjacji w czerwcu i październiku również następowały akcje militarne USA. Była wiceseketarz stanu USA Wendy Sherman stwierdziła 24 marca, że jest pesymistką co do szybkiego zakończenia wojny, zauważając, że Iran w wyniku konfliktu stał się "bardziej radykalny, nie mniej."
Hassan Ahmadian, profesor Uniwersytetu Teherańskiego, sugeruje, że Trump wykorzystał twierdzenie o rozmowach jako sposób na zachowanie twarzy i wycofanie się ze swojego 48-godzinnego ultimatum dotyczącego Cieśniny Ormuz. Irańskie źródło powiedziało CNN, że Waszyngton zainicjował "kontakt," ale "nic, co osiągnęłoby poziom pełnych negocjacji," dodając, że Iran "jest gotów słuchać, jeśli w zasięgu pojawi się plan trwałego porozumienia." Iran podobno domaga się teraz reparacji wojennych, czego wcześniej nie było na stole.
Co dalej
Omawiano możliwe spotkanie w Pakistanie około 26 marca, z potencjalnym udziałem wiceprezydenta JD Vance'a. Stany Zjednoczone wyznaczyły podobno 9 kwietnia 2026 roku jako docelową datę zakończenia wojny. Czy ten harmonogram przetrwa zderzenie z rzeczywistością, czas pokaże. Na razie Irańczycy są skazani na analizowanie sprzecznych sygnałów od dwóch rządów, które nie mogą nawet uzgodnić, czy w ogóle ze sobą rozmawiają.
Przeczytaj oryginalny artykuł na stronie źródłowej.
