Od zakurzonych boisk do Stamford Bridge: Jak Estevao stał się nastoletnią sensacją Chelsea

Od zakurzonych boisk do Stamford Bridge: Jak Estevao stał się nastoletnią sensacją Chelsea

Chłopiec z Franca, który dryblował przez wszystko

Większość piłkarzy ma swoje historie o początkach kariery. Historia Estevao Williana wygląda jak scenariusz dokumentu Netflixa. Urodzony 24 kwietnia 2007 roku we Franca, mieście w stanie Sao Paulo, napastnik Chelsea pierwsze lata spędził na szlifowaniu umiejętności w najbardziej zaskakujących miejscach: na przykościelnych dziedzińcach, zaniedbanych lokalnych boiskach i wszędzie tam, gdzie znalazł trochę wolnej przestrzeni.

Jego ojciec, Ivo Goncalves, jest pastorem i byłym bramkarzem, więc piłka nożna i wiara były w tym domu od pierwszego dnia. Według licznych doniesień, młody Estevao dryblował wokół ławek, ścian i ludzi, zamieniając w zasadzie wszystko, co stało pionowo, w obrońcę. Relacja BBC z jego drogi wspomina nawet o omijaniu psów na ziemnych boiskach, szczegół który, szczerze mówiąc, tylko ubarwia całą historię.

Nike w wieku 10 lat, profesjonalista w wieku 16

Skauci talentów nie byli szczególnie powolni. W 2018 roku, mając zaledwie 10 lat, Estevao podpisał kontrakt z Nike, stając się najmłodszym Brazylijczykiem, który tego dokonał i bijąc rekord należący wcześniej do Rodrygo. Nieźle jak na dziecko, które ledwo wyrosło ze szkolnych butów.

Jego rodzina przeniosła się z Franca do Belo Horizonte, aby mógł dołączyć do akademii Cruzeiro w 2017 roku, po czym w maju 2021 roku przeniósł się do Palmeiras na kontrakt stażysty. To właśnie tam wszystko dramatycznie przyspieszyło. Debiut zawodowy nastąpił 7 grudnia 2023 roku, kiedy wszedł z ławki w 78. minucie meczu z byłym klubem Cruzeiro, w spotkaniu, które przesądziło o tytule Serie A dla Palmeiras. Miał 16 lat i 8 miesięcy, co uczyniło go czwartym najmłodszym zawodnikiem w historii klubu.

Bijanie rekordów dla zabawy

Sezon Brasileirao 2024 był tym, w którym Estevao naprawdę dał o sobie znać. Został pierwszym zawodnikiem poniżej 18. roku życia, który uzbierał 20 lub więcej wkładów bramkowych w jednej kampanii Serie A, bijąc rekord należący wcześniej do pewnego Neymara, który osiągnął 16. Niech to chwilę potrwa.

Przez cały czas spędzony w Palmeiras, strzelił 27 goli i zaliczył 15 asyst w 83 meczach, choć dokładne liczby różnią się nieco w zależności od tego, które rozgrywki są uwzględnione. Tak czy inaczej, wystarczyło to, by zyskał przydomek Messinho, mały Messi, etykietka, która przeraziłaby większość nastolatków, ale którą Estevao zdaje się nosić z lekkością.

Dlaczego Chelsea?

Gdy pół Europy puka do drzwi, wybór klubu staje się mniej kwestią możliwości, a bardziej przekonania. Manchester United, Tottenham i Nottingham Forest prowadziły rozmowy, ale Estevao poczuł pociąg do Chelsea. Jak powiedział SI.com: "Moja rodzina odwiedziła inne kluby, ale tym, co zwróciło moją uwagę, była Chelsea."

Pomogło to, że Thiago Silva, brazylijska legenda defensywy, która spędziła cztery lata na Stamford Bridge, osobiście zachęcił do tego transferu. Silva rozmawiał z Estevao o strukturze i projekcie Chelsea, i ta rekomendacja najwyraźniej miała duże znaczenie. Transakcja została sfinalizowana za podobno 34 miliony euro, z dodatkowymi 23 milionami w bonusach, co daje potencjalną sumę około 51 milionów funtów.

Podpisał kontrakt do czerwca 2033 roku i otrzymał koszulkę z numerem 41. Nie jest to dokładnie prestiż jednocyfrowego numeru, ale wystarczy dać mu czas.

Zostawianie śladu w niebieskich barwach

Oficjalnie zaprezentowany 5 sierpnia 2025 roku, Estevao zadebiutował w Chelsea 17 sierpnia w bezbramkowym remisie z Crystal Palace. Pierwszy mecz w wyjściowym składzie rozegrał pięć dni później w demolce West Ham 5:1, gdzie asystował przy golu Enzo Fernandeza. Jednak to w Lidze Mistrzów naprawdę błysnął.

Rzut karny przeciwko Ajaxowi 22 października 2025 roku uczynił go najmłodszym strzelcem Chelsea w historii Ligi Mistrzów w wieku 18 lat i 181 dni. Następnie strzelił gola w oszałamiającym zwycięstwie 3:0 nad Barceloną, mijając Pau Cubarsiego przed umieszczeniem piłki pod poprzeczką. To uczyniło go dopiero trzecim nastolatkiem, który strzelał w każdym z pierwszych trzech meczów w Lidze Mistrzów, dołączając do dość ekskluzywnego towarzystwa Kyliana Mbappe i Erlinga Haalanda.

Och, i strzelił też gola przeciwko Chelsea, będąc jeszcze zawodnikiem Palmeiras, w ćwierćfinale Klubowych Mistrzostw Świata 2025. Mówimy tu o rozmowie kwalifikacyjnej jak się patrzy.

Co dalej?

Na dzień marca 2026 roku, Estevao rozegrał około 32 meczów dla Chelsea i uśrednia 3,7 udanego dryblingu na 90 minut, liczba, która potwierdza to, co i tak widać gołym okiem: jest absurdalnie trudny do odebrania piłki. Kontuzja mięśnia udowego przerwała jego sezon, choć podobno wrócił już do treningów przed meczem Chelsea w Lidze Mistrzów przeciwko PSG.

Brazylijska legenda Branco ujął to zwięźle: "Od Neymara, jest największym zawodnikiem, jakiego widziałem urodzonym w Brazylii." Wysokie pochwały, ale biorąc pod uwagę obecne dowody, nie całkowicie nieuzasadnione. Estevao ma 18 lat, już przepisuje na nowo rekordy i gra z rodzajem bezczelności, która sugeruje, że to co najlepsze, wciąż jest przed nim.

Przeczytaj oryginalny artykuł na stronie źródłowej.

D
Written by

Daniel Benson

Writer, editor, and the entire staff of SignalDaily. Spent years in tech before deciding the news needed fewer press releases and more straight talk. Covers AI, technology, sport and world events — always with context, sometimes with sarcasm. No ads, no paywalls, no patience for clickbait. Based in the UK.