Mowa tronowa zaplanowana na 13 maja: dogodny termin czy polityczne szachy?
Król Karol III wygłosi mowę tronową tuż po wyborach w Anglii, Szkocji i Walii. Czy to przypadek, czy sprytny ruch rządu Starmera?
Królewskie wystąpienie w dość dogodnym terminie
Król Karol III założy swój ceremonialny strój i uda się do Parlamentu 13 maja 2026 roku, aby wygłosić mowę tronową, przedstawiając program legislacyjny rządu na nadchodzące miesiące. Nie ma w tym nic niezwykłego. Z wyjątkiem oczywiście tego, że wypada to dokładnie sześć dni po tym, co może być jedną z najbardziej bolesnych nocy wyborczych, z jakimi Partia Pracy musiała się zmierzyć od powrotu do władzy.
Zabawne, jak to wszystko się układa, prawda?
Najpierw wybory, potem przycisk resetu
7 maja wyborcy w Anglii, Szkocji i Walii udadzą się do urn. I nie są to zwykłe wybory lokalne. Sama Anglia ma do obsadzenia 4851 miejsc w radach w 134 okręgach, a w kilku obszarach po raz pierwszy bezpośrednio wybierani będą liderzy rad. Szkocja wybiera wszystkich 129 członków swojego parlamentu, podczas gdy Walia wybiera powiększony, 96 osobowy Senedd w ramach zupełnie nowego systemu wyborczego.
Dla Partii Pracy perspektywy są ponure. Ostatnie sondaże YouGov wskazują na poparcie dla partii na poziomie zaledwie 18 procent, podczas gdy Reform UK cieszy się poparciem 27 procent. Wielu posłów Partii Pracy uważa, że słaby wynik może wywołać wyzwanie dla przywództwa sir Keira Starmera. Źródło rządowe wspomniało jeszcze w grudniu, że "komuś byłoby o wiele trudniej rzucić wyzwanie premierowi", gdy mowa tronowa jest tuż za rogiem. Innymi słowy: zaplanuj wielkie konstytucyjne wydarzenie tuż po ogłoszeniu wyników, a nagle wszyscy muszą zjednoczyć się wokół programu, zamiast ostrzyć noże.
Warto zauważyć, że majowe otwarcie sesji parlamentu nie jest bezprecedensowe. Sesje parlamentarne nie mają ustalonej długości, a otwarcia historycznie wypadały w różnych punktach kalendarza. Mimo to, termin ten wydaje się mniej zbiegiem okoliczności, a bardziej dobrze umiejscowioną siatką bezpieczeństwa.
Co tak naprawdę osiągnął ten Parlament?
Lider Izby Gmin, sir Alan Campbell, ogłosił datę i stwierdził, że od rozpoczęcia obecnej sesji mową tronową 17 lipca 2024 roku uchwalono ponad 50 ustaw. Do tej liczby należy podchodzić z rezerwą. Mowa tronowa z 2024 roku zapowiadała około 40 ustaw, a do stycznia 2026 roku tylko 21 z nich faktycznie stało się prawem, według trackera LabourList. Wyższa liczba prawdopodobnie obejmuje dodatkowe przepisy wprowadzone w trakcie sesji poza pierwotnym programem, co jest wiarygodne, ale nie zostało niezależnie zweryfikowane.
Tak czy inaczej, rząd będzie chciał przedstawić się jako produktywny i patrzący w przyszłość, a nie jako partia przygotowująca się na wyborcze lanie.
Ustawa o wspomaganym umieraniu: koniec drogi
Jednym z elementów legislacji, który prawie na pewno nie znajdzie się w planach nowej sesji, jest ustawa o nieuleczalnie chorych dorosłych (koniec życia). Posłowie zatwierdzili ją w Izbie Gmin w czerwcu 2025 roku, choć stosunkowo niewielką większością głosów 314 do 291. Od tego czasu utknęła ona dramatycznie w Izbie Lordów.
Jak dramatycznie? Na etapie komisji zgłoszono ponad 1200 poprawek, a zwolennicy ustawy oskarżają siedmiu głośnych przeciwników o złożenie między sobą ponad 600 poprawek w ramach taktyki obstrukcyjnej. Rząd odmówił przydzielenia dodatkowego czasu na debatę, co w praktyce oznacza, że ustawa na tę sesję jest martwa. Jeśli mowa tronowa rozpocznie nową sesję parlamentarną, wszelkie niedokończone sprawy z poprzedniej przepadają. Ustawa o wspomaganym umieraniu musiałaby rozpocząć swoją drogę przez Parlament od nowa.
Czego spodziewać się 13 maja
Mowa tronowa to, mówiąc językiem konstytucyjnym, słowa rządu odczytane przez monarchę z tronu w Izbie Lordów. To polityczny teatr w dosłownym znaczeniu tego słowa. Należy spodziewać się świeżych zapewnień o wzroście gospodarczym, usługach publicznych i wszystkim innym, co sondaże sugerują, że wyborcy chcą usłyszeć.
Prawdziwy dramat rozegra się jednak sześć dni wcześniej przy urnach wyborczych. To, czy mowa tronowa posłuży jako trampolina, czy koło ratunkowe dla przywództwa Starmera, zależy całkowicie od tego, jak zostaną odebrane te wyniki.
Przeczytaj oryginalny artykuł na stronie źródłowej.
