Ostrzeżenie Mojtaby Chameneiego o „Zatoce bez Ameryki": Iran nie odpuszcza, a cierpliwość Trumpa się kończy
Ranny najwyższy przywódca Iranu Mojtaba Chamenei ostrzega przed Zatoką Perską wolną od Ameryki. Co to oznacza dla cen ropy i brytyjskich portfeli?
Kiedy wydawało się, że stosunki w Zatoce Perskiej nie mogą stać się jeszcze chłodniejsze, ranny nowy najwyższy przywódca Iranu pojawił się z kolejnym kazaniem dla Donalda Trumpa, a jego treść zdecydowanie nie przypomina zaproszenia na herbatę.
Nagłówek, którego nie da się przewinąć
Ajatollah Mojtaba Chamenei, lat 56, syn nieżyjącego Alego Chameneiego i świeżo mianowany najwyższy przywódca Iranu, wydał oświadczenie z okazji Narodowego Dnia Zatoki Perskiej, przypadającego 30 kwietnia. Przesłanie? Przyszłość Zatoki będzie, jak to ujął, „wolna od Ameryki", a Amerykanie należą „na jej dno".
Subtelne to nie jest.
Według wielu źródeł, w tym CBS, NPR i BBC, młodszy Chamenei jest podobno poważnie ranny, lecz w pełni władz umysłowych i przekazuje komunikaty za pośrednictwem wysokich rangą oficerów służb bezpieczeństwa, nie pojawiając się publicznie. Nie był widziany ani słyszany od marca, kiedy Zgromadzenie Ekspertów wyniosło go do władzy po tym, jak jego ojciec zginął w pierwszych salwach wojny 28 lutego 2026 roku.
Jak w ogóle do tego doszło?
Krótkie przypomnienie dla tych, którzy z podziwu godną konsekwencją unikali wiadomości. 28 lutego 2026 roku amerykańskie i izraelskie uderzenia wymierzone w irańskie cele pochłonęły życie Alego Chameneiego, który rządził Iranem przez 37 lat. Jego syn Mojtaba został potwierdzony na stanowisku najwyższego przywódcy w marcu, przejmując kraj w stanie wojny, zablokowaną Cieśninę Ormuz i kordon Marynarki Wojennej USA rozstawiony wzdłuż Zatoki Omańskiej.
Dwa miesiące później wojna nadal trwa. Rachunek Pentagonu, według doniesień ABC, sięga już około 25 miliardów dolarów. Ceny ropy naftowej wzrosły do poziomów nienotowanych od 2022 roku, co brytyjscy kierowcy z pewnością zdążyli już odczuć na stacjach benzynowych.
Dlaczego „Zatoka bez Ameryki" naprawdę ma znaczenie
Kuszące byłoby wrzucenie tego do szuflady z napisem „gniewna retoryka, ignorować". Byłby to błąd.
Cieśnina Ormuz to arteria, przez którą przepływa jedna piąta światowych morskich dostaw ropy. Irańska blokada dusi ten przepływ, a każde oświadczenie Chameneiego o Zatoce „wolnej od Ameryki" jest odczytywane przez traderów jako sygnał, że Teheran nie spieszy się z odwrotem.
Dla brytyjskich gospodarstw domowych skutki uboczne są oczywiste i nieprzyjemne. Wyższe ceny ropy przekładają się na ceny benzyny, oleju napędowego, rachunki za ogrzewanie, dostawy żywności i ostatecznie tygodniowe zakupy. Bank Anglii od dwóch lat stara się opanować inflację. Przedłużający się kryzys w Zatoce nie ułatwia tego zadania.
Kto tak naprawdę rządzi teraz Iranem?
To jest właśnie fragment, który powinien jednakowo niepokoić ekspertów od polityki i traderów naftowych.
Mojtaba Chamenei nie był widziany od marca. Doniesienia CNN, a także stały przekaz Iran International i Times of Israel sugerują, że władza jest sprawowana przez swego rodzaju faktyczną radę. Wśród często wymienianych nazwisk pojawiają się były szef wywiadu Hossein Taeb, doświadczony polityk Mohsen Rezaei oraz przewodniczący parlamentu Mohammad Bagher Ghalibaf, zaś generałowie IRGC mają podobno przejąć operacyjne stery.
Jedno ze źródeł cytowanych przez The New York Times, Abdolreza Davari, opisał podobno Chameneiego jako kogoś, kto „zarządza krajem jak dyrektor zarządu". Nie byliśmy w stanie niezależnie zweryfikować tego dokładnego cytatu w ogólnodostępnych źródłach, więc należy traktować go jako doniesienie, a nie potwierdzony fakt. Szerszy obraz jest jednak spójny we wszystkich źródłach: ranny najwyższy przywódca, rada działająca w cieniu i generałowie z bardzo silnymi przekonaniami.
To nie jest struktura stworzona do sprawnej dyplomacji.
Dwutygodniowe zawieszenie broni Trumpa, którego nie było
Na początku kwietnia Trump ogłosił dwutygodniowe zawieszenie broni po tym, jak Iran krótko zgodził się na ponowne otwarcie Cieśniny Ormuz. Nie utrzymało się. Rozmowy rozpadły się niemal natychmiast w kwestii irańskiego programu nuklearnego: Teheran domagał się zakończenia wojny i otwarcia cieśniny, odkładając kwestie nuklearne na później. Waszyngton, jak podaje CNBC, był niezbyt entuzjastyczny, i to ujmując rzecz delikatnie.
Próby mediacji ze strony Pakistanu i Omanu, jak donosi NPR, jak dotąd nie przyniosły żadnych efektów. Obie stolice mają wiele powodów, by chcieć rozwiązania tego konfliktu, ale żadna nie była w stanie wypełnić przepaści między irańskim przywództwem, które domaga się ulgi bez ustępstw, a administracją USA, która chce ustępstw przed ulgą.
Perspektywa z Londynu
Dla Wielkiej Brytanii sytuacja jest niekomfortowa na kilku frontach.
- Energia: Wielka Brytania nadal importuje znaczne ilości produktów rafinowanych, a zakłócenia w Zatoce windują hurtowe ceny na całym rynku.
- Żegluga: zasoby Królewskiej Marynarki Wojennej w regionie są nadwerężone, a składki ubezpieczeniowe za tankowce przemierzające ten obszar gwałtownie wzrosły.
- Dyplomacja: Wielka Brytania jest sygnatariuszem pierwotnych ram porozumienia nuklearnego i historycznie starała się odgrywać rolę bezstronnego pośrednika. Przy martwych rozmowach ten korytarz jest na razie zamknięty.
- Polityka krajowa: każdy długotrwały wzrost cen paliw uderzy bezpośrednio w tę partię, która próbuje przekonać wyborców, że koszty utrzymania maleją.
Nie oznacza to, że Wielka Brytania dysponuje oczywistymi instrumentami nacisku. Nie dysponuje. Jednak konsekwencje nadejdą niezależnie od tego, czy Westminster ma jakąkolwiek strategię na ich przyjęcie.
Na co naprawdę warto zwrócić uwagę
Trzy rzeczy, które warto obserwować, w przybliżonej kolejności ważności.
1. Czy Mojtaba Chamenei pojawi się publicznie
Zdjęcie lub nagranie wideo uspokoiłoby wiele nerwów. Utrzymująca się cisza pogłębi podejrzenia, że rzeczywista władza spoczywa w rękach IRGC i garstki duchownych operatorów, co sprawia, że zawarcie jakiegokolwiek porozumienia jest trudniejsze, a jego egzekwowanie jeszcze trudniejsze.
2. Dane o ruchu przez Cieśninę Ormuz
Zapomnij o oświadczeniach. Obserwuj tankowce. Jeśli wolumeny przez cieśninę zaczną rosnąć, coś się dzieje za kulisami. Jeśli będą nadal spadać, spodziewaj się kolejnego skoku cen ropy i kolejnej rundy narzekań w europejskich stolicach.
3. Ton Trumpa
Prezydent oscylował między „zakończymy to w dwa tygodnie" a „wykończymy ich". To, która wersja pojawi się na następnej konferencji prasowej, powie ci więcej o nadchodzącym miesiącu niż jakikolwiek oficjalny komunikat z Teheranu.
Werdykt
Atak Mojtaby Chameneiego z okazji Dnia Zatoki Perskiej to teatr, ale teatr z konsekwencjami. Najwyższy przywódca, który nie może lub nie chce się pojawić, rada rządząca przez pełnomocników, generałowie prowadzący faktyczne walki i prezydent USA, którego cierpliwość maleje z tygodnia na tydzień. To żadna z tych rzeczy nie jest przepisem na szybkie i czyste rozwiązanie.
Dla brytyjskich czytelników szczera konkluzja brzmi następująco: trzymajcie oczekiwania co do szybkiego porozumienia na niskim poziomie, tolerancję na wahania cen paliw na wysokim, a do każdego nagłówka obiecującego przełom podchodźcie ze zdrowym sceptycyzmem. W 2026 roku mieliśmy ich już kilka i żaden nie przeżył cyklu informacyjnego, który go obwieścił.
Przeczytaj oryginalny artykuł na stronie źródła.
