Meta uśmierciła szyfrowane wiadomości na Instagramie i obwiniła użytkowników za to, że z nich nie korzystali

Meta uśmierciła szyfrowane wiadomości na Instagramie i obwiniła użytkowników za to, że z nich nie korzystali

W ramach być może najbardziej bezczelnej korporacyjnej manipulacji w tym roku, Meta ogłosiła, że wycofuje szyfrowanie end-to-end z prywatnych wiadomości na Instagramie. Powód? Najwyraźniej zbyt mało osób z niego korzystało. To trochę tak, jakby ukryć drzwi wejściowe do swojego sklepu za szafą, a potem winić klientów za mały ruch.

Co się faktycznie wydarzyło

13 marca 2026 roku Meta potwierdziła, że szyfrowanie end-to-end (E2EE) w wiadomościach na Instagramie zostanie wyłączone po 8 maja 2026 roku. Rzecznik Mety przedstawił taką oto perłę uzasadnienia: 'Bardzo niewiele osób decydowało się na szyfrowane wiadomości w DM, więc w najbliższych miesiącach usuniemy tę opcję z Instagrama.'

Na pierwszy rzut oka brzmi to niemal rozsądnie. Po co utrzymywać funkcję, z której nikt nie korzysta? Ale jeśli przyjrzeć się bliżej, całość zaczyna śmierdzieć.

Funkcja, której nikt nie mógł znaleźć

Oto jak wyglądała opcja E2EE na Instagramie: była praktycznie niewidoczna. Według ustaleń Platformer i Android Police, aktywacja szyfrowanych wiadomości wymagała przejścia przez cztery osobne kliknięcia głęboko w ustawieniach aplikacji. Meta nigdy nie reklamowała tej funkcji w samej aplikacji. Nigdy nie była włączona domyślnie. Nie była nawet dostępna we wszystkich regionach.

Dla porównania, Instagram bez problemu wyśle ci powiadomienie na cały ekran, bo ktoś, kogo spotkałeś raz na grillu w 2019 roku, właśnie prowadzi transmisję na żywo. Ale funkcja, która chroni twoje prywatne rozmowy przed wścibskimi oczami? Zakopana głębiej niż kapsuła czasu.

Krytycy twierdzą, i trudno się z nimi nie zgodzić, że Meta skutecznie sabotowała własne wdrożenie szyfrowania. Sprawiając, że E2EE było praktycznie niemożliwe do odkrycia, nigdy go nie promując i ograniczając dostępność geograficznie, firma sama wykreowała tak niskie wskaźniki adopcji, na które teraz powołuje się jako powód usunięcia. To samospełniająca się przepowiednia owinięta w korporacyjną notkę prasową.

Czas jest podejrzany, delikatnie mówiąc

Jeśli samo ukrycie funkcji budzi zdziwienie, to termin jej usunięcia powinien uruchomić dzwonki alarmowe. Ustawa Take It Down Act, amerykańskie prawo wymierzone w rozpowszechnianie intymnych treści bez zgody w sieci, wchodzi w życie 19 maja 2026 roku. To zaledwie jedenaście dni po wyłączeniu szyfrowania na Instagramie.

Bez szyfrowania Meta może wznowić zautomatyzowane skanowanie treści, moderację opartą na sztucznej inteligencji i pełną współpracę z organami ścigania w kwestii udostępniania danych. Przy włączonym szyfrowaniu taki rodzaj nadzoru jest po prostu niemożliwy. Termin jest, mówiąc łagodnie, wyjątkowo wygodny.

Meta wiedziała, co robi

To nie jest firma, która przypadkiem podjęła trudną decyzję. Wewnętrzne dokumenty Mety, ujawnione podczas procesu sądowego w Nowym Meksyku, pokazują, że firma od lat zmaga się z napięciem między szyfrowaniem a moderacją treści.

W marcu 2019 roku Monika Bickert, szefowa polityki treści w Mecie, opisała plan szyfrowania wiadomości jako 'tak nieodpowiedzialny' w wewnętrznej komunikacji. Wewnętrzny raport z lutego 2019 roku szacował, że szyfrowanie na platformach Mety spowoduje spadek zgłoszeń do National Center for Missing and Exploited Children (NCMEC) o 65%, co oznacza spadek z 18,4 miliona do zaledwie 6,4 miliona.

Te same dokumenty przewidywały, że szyfrowanie uniemożliwiłoby proaktywne zgłoszenia w 600 przypadkach wykorzystywania dzieci, 1454 przypadkach sekstorsji, 152 przypadkach związanych z terroryzmem i 9 groźbach strzelanin w szkołach. To nie są abstrakcyjne liczby. Reprezentują realną krzywdę, która pozostaje niewykryta, gdy wiadomości nie mogą być skanowane.

Rzecznik Mety, Andy Stone, później odniósł się do obaw Bickert, stwierdzając, że 'stanowią one powód, dla którego stworzyliśmy szereg nowych funkcji bezpieczeństwa' przed wprowadzeniem szyfrowania. Czy te funkcje bezpieczeństwa były wystarczające, to już zupełnie inna kwestia.

Skutki w świecie rzeczywistym, które już widzieliśmy

Nie musimy spekulować, co się dzieje, gdy Meta szyfruje platformę komunikacyjną. Widzieliśmy to już na przykładzie Messengera.

Meta uczyniła E2EE domyślnym ustawieniem w Messengerze w grudniu 2023 roku. Efekt? NCMEC otrzymało 29,2 miliona zgłoszeń w 2024 roku, w porównaniu do 36,2 miliona w 2023 roku. To około 7 milionów zgłoszeń mniej w ciągu jednego roku, a NCMEC przypisuje znaczną część tego spadku bezpośrednio wdrożeniu szyfrowania przez Metę.

Warto zauważyć, że wdrożenie szyfrowania w Messengerze było niekompletne. Badania Accountable Tech wykazały, że dwie trzecie badanych użytkowników nadal nie miało domyślnego szyfrowania miesiące po ogłoszeniu. Więc pełny wpływ może być nawet większy, niż sugerują te liczby.

Dlaczego to ważne poza Instagramem

Eksperci od prywatności obawiają się, że ta decyzja może być pierwszym klockiem domina dla szyfrowania end-to-end na świecie. Jeśli największa firma mediów społecznościowych może argumentować, że niska popularność uzasadnia usunięcie szyfrowania, co powstrzyma innych przed pójściem w jej ślady?

TikTok już stwierdził, że nie ma planów wprowadzenia E2EE dla prywatnych wiadomości. Brytyjska ustawa Online Safety Act, przyjęta w 2023 roku, daje organom regulacyjnym szerokie uprawnienia, które mogą wywierać presję na platformy szyfrowane. Proponowane przez UE rozporządzenie Chat Control wymagałoby od platform skanowania wiadomości pod kątem nielegalnych treści, co jest fundamentalnie sprzeczne z prawdziwym szyfrowaniem end-to-end. Oczekuje się, że Komisja Europejska przedstawi w tym roku mapę drogową technologii w zakresie szyfrowania, oceniającą tak zwane rozwiązania 'legalnego dostępu'.

Kierunek jest jasny: rządy chcą dostępu do prywatnych wiadomości, a firmy technologiczne mają coraz większe trudności, lub coraz większą wygodę, by się temu opierać.

Podwójne standardy szyfrowania

To, co sprawia, że stanowisko Mety jest szczególnie trudne do zaakceptowania, to jego niespójność. WhatsApp ma szyfrowanie end-to-end od 2016 roku i Meta nie wykazuje oznak jego usunięcia. Domyślne szyfrowanie Messengera, wprowadzone w grudniu 2023 roku, również pozostaje w mocy. Instagram, platforma najpopularniejsza wśród młodszych użytkowników, a zatem prawdopodobnie najbardziej potrzebująca silnej ochrony prywatności, jest tą, której szyfrowanie zostaje odebrane.

Sam Mark Zuckerberg opublikował w 2019 roku notkę liczącą ponad 3000 słów, w której opowiadał się za przyszłością skoncentrowaną na prywatności na wszystkich platformach Mety. Siedem lat później użytkownicy Instagrama dostają przeciwieństwo tej wizji.

Co to oznacza dla Ciebie

Jeśli używasz wiadomości na Instagramie do czegokolwiek choć trochę prywatnego, pamiętaj, że po 8 maja 2026 roku twoje rozmowy nie będą już miały opcji szyfrowania end-to-end. Meta będzie mogła skanować, moderować i przekazywać treść twoich konwersacji.

Dla większości ludzi wysyłających memy i planujących kolacje, prawdopodobnie niewiele się zmieni w codziennym życiu. Ale dla dziennikarzy, aktywistów, osób doświadczających przemocy domowej, sygnalistów i wszystkich innych, którzy polegają na prywatnej komunikacji dla własnego bezpieczeństwa, jest to prawdziwy krok wstecz.

Szerszy problem nie dotyczy tylko jednej funkcji na jednej platformie. Chodzi o to, czy szyfrowanie, najskuteczniejsze narzędzie, jakie mamy dla prywatności cyfrowej, jest po cichu wymazywane z internetu. Decyzja Mety o uśmierceniu E2EE na Instagramie, funkcji, której nigdy tak naprawdę nie dano uczciwej szansy, sugeruje, że odpowiedź może brzmieć: tak.

I to powinno nas wszystkich martwić, niezależnie od tego, czy kiedykolwiek znaleźliśmy ten przełącznik.

Przeczytaj oryginalny artykuł na źródło.

D
Written by

Daniel Benson

Writer, editor, and the entire staff of SignalDaily. Spent years in tech before deciding the news needed fewer press releases and more straight talk. Covers AI, technology, sport and world events — always with context, sometimes with sarcasm. No ads, no paywalls, no patience for clickbait. Based in the UK.