Kirsty Muir tworzy historię: Aberdończyk, który podbił Puchar Świata w narciarstwie dowolnym
Kirsty Muir zostaje pierwszą Brytyjką, która zdobyła dwa tytuly Pucharu Swiata w narciarstwie dowolnym po sezonie pełnym dramatycznych zwrotow akcji i olimpijskich rozczarowan.
Od czwartego miejsca i rozpaczy do podwójnej chwały Crystal Globe
Kirsty Muir właśnie dokonała czegoś, czego żadna Brytyjka nigdy nie osiągnęła w narciarstwie dowolnym, i zrobiła to z taką cichą determinacją, że można się zastanawiać, czy w ogóle zauważyła historię rozgrywającą się pod jej nartami.
21-latka z Aberdeen zdobyła w tym sezonie zarówno tytuł w slopestyle'u, jak i tytuł generalny w park and pipe Pucharu Świata, kończąc niezwykłą kampanię z drugim miejscem na finale sezonu w Silvaplanie w Szwajcarii.
Pojedynek w Silvaplanie
Muir uzyskała wynik 75,54 w finale, plasując się za szwajcarską olimpijską mistrzynią Sarah Höfflin, która zdobyła 80,07 punktu. Bycie pokonaną przez 35-letnią mistrzynię olimpijską to żaden wstyd, a szczerze mówiąc, Muir wykonała już całą ciężką pracę na długo przed pojawieniem się w Szwajcarii.
Był to jej trzeci z rzędu finał podium po zwycięstwach w Aspen i Tignes wcześniej w sezonie. Trzy zawody, trzy podium, dwa złota i srebro. Nieźle jak na podsumowanie kampanii.
Liczby mówią same za siebie
Sezonowy dorobek Muir w slopestyle'u wyniósł 280 punktów, dając jej przewagę aż 69 punktów nad Kanadyjką Eleną Gaskell. To nie jest przepaść. To kanion.
Jej łączny dorobek w park and pipe osiągnął 470 punktów, pokonując Kanadyjkę Naomi Urness o 78 punktów. Dla kontekstu, Urness sama zdobyła w tym sezonie Crystal Globe w big airze, więc Muir zdecydowanie nie pokonywała amatorów.
Muir zakończyła sezon również na trzecim miejscu w klasyfikacji big air z 219 punktami, bo najwyraźniej zdobycie dwóch Crystal Globes nie wystarczyło, żeby ją zajął.
Sezon zbudowany na odkupieniu
To, co sprawia, że ta kampania jest jeszcze bardziej imponująca, to jej kontekst. Na Zimowych Igrzyskach Olimpijskich 2026 w Mediolanie i Cortinie Muir zajęła czwarte miejsce zarówno w slopestyle'u, jak i w big airze. Czwarte. Dwa razy. W slopestyle'u przegrała brązowy medal o okrutne 0,41 punktu. W big airze różnica wyniosła 0,75 punktu.
Większość sportowców spędziłaby kilka tygodni, użalając się nad sobą po takim niepowodzeniu. Muir najwyraźniej zamiast tego wybrała walkę, przedzierając się przez Puchar Świata jak ktoś, kto ma coś do udowodnienia.
Rok zaczęła od złota w slopestyle'u na X Games w Aspen, potem zwyciężała w Pucharze Świata w Aspen i Tignes, zanim sięgnęła po Crystal Globes w Silvaplanie. To jest właśnie taki film zemsty, który scenarzyści odrzuciliby za zbyt schematyczny przebieg wydarzeń.
Co to oznacza dla brytyjskiego narciarstwa
Wielka Brytania nie jest specjalnie znana jako potęga w narciarstwie dowolnym. Związek kraju z narciarskimi sportami zawsze był raczej pełen entuzjazmu amatorszczyzny niż światowej dominacji. Muir jest uważana za pierwszą Brytyjkę, która zdobyła zarówno tytuł w slopestyle'u, jak i generalny tytuł park and pipe Pucharu Świata, co jest kamieniem milowym podkreślającym, jak daleko przesunęła granice.
Mając 21 lat, ma już olimpijskie czwarte miejsca, złoto X Games i teraz dwa Crystal Globes na swojej półce. Trajektoria jej kariery jest szczerze absurdalna jak na kogoś, kto dorastał w Aberdeen, a nie, powiedzmy, w Alpach Szwajcarskich.
Werdykt
Sezon 2025-26 Kirsty Muir to taka kampania, która przemienia obiecujący talent w prawdziwą gwiazdę. Dwa czwarte miejsca olimpijskie mogły zdefiniować jej rok. Zamiast tego stały się tylko przypisem do sezonu pełnego nieustannej doskonałości.
Jeśli reszta świata narciarstwa dowolnego jeszcze nie zwracała na nią uwagi, to z pewnością powinna to robić teraz. Aberdończyk nie zamierza nigdzie odchodzić, i przy tej formie podium zaczyna wyglądać jak jej stały adres.
Przeczytaj oryginalny artykuł na zrodle.
