Politics · 5 min read

JD Vance zaprzecza, że martwi się stanem arsenału rakietowego USA, po czym martwi się o to na żywo w telewizji

JD Vance zaprzeczył doniesieniom o obawach dotyczących zapasów rakiet USA, by chwilę później potwierdzić je na żywo w Fox News. Co mówią liczby z wojny z Iranem?

JD Vance zaprzecza, że martwi się stanem arsenału rakietowego USA, po czym martwi się o to na żywo w telewizji

Trzeba podziwiać polityka, który potrafi zaprzeczyć jakiejś historii, a następnie natychmiast ją potwierdzić, nie tracąc przy tym zimnej krwi. Wiceprezydent JD Vance dokonał właśnie tego w tym tygodniu: najpierw odpierał doniesienia, jakoby obawiał się kurczenia się zapasów rakiet USA w wojnie z Iranem, po czym spokojnie przyznał na antenie Fox News, że oczywiście się obawia. To podobno jego obowiązek.

Raport, którego Vance nie lubił

Jako pierwszy zabrał głos "The Atlantic", publikując tekst sugerujący, że Vance po cichu kwestionuje optymistyczny obraz konfliktu z Iranem kreślony przez Pentagon, a w szczególności "drastyczne uszczuplenie" zaawansowanych amerykańskich zasobów uzbrojenia. Według magazynu Wiceprezydent formułuje swoje obawy jako osobiste oceny, a nie bezpośrednie ataki na Sekretarza Obrony Pete'a Hegsetha czy Przewodniczącego Kolegium Połączonych Szefów Sztabów, generała Dana Caine'a. Dyplomatycznie, jak na waszyngtońskie standardy.

Publicznie Vance był mniej dyplomatyczny. Pojawił się w "The Will Cain Show", by odpierać te doniesienia, oskarżając magazyn o wymyślanie napięć w wojennym gabinecie Donalda Trumpa. Następnie, w tym samym zdaniu, powiedział: "Oczywiście martwię się o naszą gotowość bojową, bo to mój obowiązek, żeby się martwić." Co jest mniej więcej dokładnie tym, o czym traktował artykuł, który właśnie zwalczał.

Liczby stojące za niepokojem

Łatwo zrozumieć, dlaczego ktoś, kto z urzędu powinien się martwić, może być odrobinę zaniepokojony. Liczby napływające z kampanii przeciwko Iranowi mrożą krew w żyłach, nawet jak na standardy Pentagonu.

  • Ponad 1110 dalekodystansowych stealth'owych pocisków manewrujących wystrzelonych od lutego 2026 roku, według analizy "New York Timesa" cytowanej przez główne serwisy informacyjne.
  • Ponad 1000 wystrzelonych pocisków manewrujących Tomahawk, co stanowi około dziesięciokrotność typowego rocznego tempa zakupów.
  • Stany Zjednoczone produkują obecnie około 100 Tomahawków rocznie, a producent RTX podobno rozszerza moce produkcyjne w kierunku ponad 1000 sztuk rocznie.
  • Ponad 1200 zużytych rakiet przechwytujących Patriot, z których każda kosztuje ponad cztery miliony dolarów.
  • Szacowany rachunek za wojnę wynosi dotychczas 25 miliardów dolarów, co przedstawiono Komisji Sił Zbrojnych Izby Reprezentantów.

Centrum Studiów Strategicznych i Międzynarodowych (CSIS) szacuje, że Stany Zjednoczone mogły już zużyć ponad połowę swoich przedwojennych zapasów co najmniej czterech kluczowych rodzajów amunicji. To nie jest sytuacja typu "wszystko gra, magazyny pełne". To sytuacja typu "ktoś musi zadzwonić do fabryki".

Dlaczego ma to znaczenie poza Zatoką Perską

Dla brytyjskich czytelników zastanawiających się, dlaczego spór o amerykańskie arkusze kalkulacyjne powinien ich w ogóle interesować, odpowiedź jest prosta. Te same rakiety wystrzeliwane nad Zatoką Perską stanowią fundament zachodniego odstraszania wszędzie indziej.

Jeśli Waszyngton wyczerpuje swoje zasoby Tomahawków, ma to efekt domina dla zobowiązań wobec Tajwanu, Korei Południowej i sojuszników NATO w Europie, w tym Wielkiej Brytanii. Strategiczne zapasy nie są nieskończone i nie można ich zamówić z dostawą na następny dzień. Rozbudowa linii produkcyjnych pocisków manewrujących, rakiet przechwytujących Patriot i broni stealth zajmuje lata, nie tygodnie.

Rodzi to również nieprzyjemne pytania dotyczące teorii odstraszania. Cały sens posiadania ogromnego arsenału polega na tym, że nikt nie ma ochoty go sprawdzać. Jeśli przeciwnicy dojdą do wniosku, że magazyny wyglądają podejrzanie pusto, efekt odstraszający po cichu wyparowuje.

Oficjalne stanowisko: nie ma o czym mówić

Publiczny przekaz administracji był zdecydowanie optymistyczny. Rzeczniczka Karoline Leavitt podobno stwierdziła, że Stany Zjednoczone są "w pełni zasobne, dysponując więcej niż wystarczającą ilością broni i amunicji", choć ten konkretny cytat nie został niezależnie zweryfikowany poza oryginalnym tekstem "The Independent". Prezydent Trump, nigdy niestroniący od superlatywów, opisał amerykańskie zapasy broni jako "praktycznie nieograniczone", co z kolei pochodzi z tych samych wtórnych doniesień.

Hegseth, noszący teraz oficjalny tytuł Sekretarza Departamentu Wojny po niedawnym rebrandingu Pentagonu, stanął przed Komisją Sił Zbrojnych Izby Reprezentantów w środę 29 kwietnia 2026 roku. Pojawił się u boku generała Caine'a na pierwszym przesłuchaniu kongresowym od początku konfliktu. Ich przekaz, ogólnie rzecz biorąc: wojna trwa dziewiąty tydzień, koszty są do opanowania, magazyny są w porządku.

Czy Vance mówi nie na temat, czy w sam raz?

I tu robi się ciekawie. Oficjalnie Vance lojalnie powtarza formułkę "wszystko gra". Nieoficjalnie, według "The Atlantic", prywatnie zadaje trudne pytania o to, czy optymizm Pentagonu wytrzymuje zderzenie z rzeczywistością.

Jego wystąpienie w Fox News było próbą pogodzenia tych dwóch postaw. Zakwestionować narrację, przyjąć jej meritum. Upierać się, że nie ma żadnego rozłamu, jednocześnie potwierdzając polityczne obawy, które rzekomo ten rozłam powodują.

To polityczny odpowiednik stwierdzenia, że absolutnie się nie stresujemy, przy jednoczesnym widocznym poceniu się przez koszulę.

Szerszy obraz strategiczny

Uczciwie przyznając rację Wiceprezydentowi, obawy są uzasadnione. Wojsko podobno przesunęło już bomby i rakiety z Dowództwa Indo-Pacyfiku oraz Dowództwa Europejskiego, by zasilić kampanię irańską. To nie jest oznaka nieograniczonych rezerw. To oznaka działań doraźnych.

Wniosek budżetowy na rok 2027, podobno rekordowy 1,5 biliona dolarów, zawiera poważny komponent związany z produkcją amunicji. Ale pieniądze nie rozwiązują problemu czasu. Nawet przy rozszerzaniu przez RTX produkcji Tomahawków, nowe rakiety nie pojawią się przez wiele lat. Tymczasem każda salwa to jeden pocisk mniej dostępny na wszelkie inne ewentualności, w tym te, których nikt jeszcze nie przewidział.

Werdykt

Występ Vance'a był kwintesencją nowoczesnej polityki. Skrytykuj dziennikarzy, a następnie w kolejnym zdaniu potwierdź ich doniesienia, licząc, że publiczność nie połączy kropek. Tekst "The Atlantic" wydaje się, na podstawie dostępnych dowodów, w znacznej mierze zgodny z prawdą. Liczby z "New York Timesa", "Washington Post" i CSIS nie są poważnie kwestionowane. Sam Wiceprezydent publicznie potwierdził teraz swoje obawy.

Dla brytyjskich obserwatorów konkluzja dotyczy mniej waszyngtońskich intryg pałacowych, a bardziej twardej logistyki. Arsenał stanowiący fundament architektury bezpieczeństwa, na której Wielka Brytania opiera się od lat czterdziestych, jest redukowany w zastraszającym tempie, w wojnie, której koniec nie jest widoczny. Niezależnie od tego, czy popierasz kampanię irańską, czy jej się sprzeciwiasz, ten fakt zasługuje na więcej szczerości niż kanapka złożona z zaprzeczenia i wyznania na antenie Fox News.

Przeczytaj oryginalny artykuł na stronie źródłowej.

D
Written by

Daniel Benson

Writer, editor, and the entire staff of SignalDaily. Spent years in tech before deciding the news needed fewer press releases and more straight talk. Covers AI, technology, sport and world events — always with context, sometimes with sarcasm. No ads, no paywalls, no patience for clickbait. Based in the UK.