Irańskie rakiety pukają do drzwi Europy, a Fergie znika z radarów
Dwa nagłówki, jeden bardzo niepokojący poranek
Sobotnie pierwsze strony gazet zaserwowały nam cios za ciosem, który sprawia, że człowiek zaczyna się zastanawiać, czy ta druga kawa to naprawdę dobry pomysł. Z jednej strony Iran właśnie pokazał, że potrafi wysyłać rakiety na odległość około 4000 kilometrów. Z drugiej, amerykańscy ustawodawcy bardzo chcieliby porozmawiać z Sarah Ferguson o jej powiązaniach z Jeffreyem Epsteinem. Same wesołe wiadomości.
Długie ramię Iranu staje się znacznie dłuższe
21 marca 2026 roku Iran wystrzelił dwie balistyczne rakiety średniego zasięgu w stronę wspólnej bazy wojskowej Wielkiej Brytanii i USA na Diego Garcia, odległym atolu na Oceanie Indyjskim, leżącym około 4000 km od terytorium Iranu. Żadna z rakiet nie trafiła w cel. Jedna została przechwycona przez amerykański okręt wojenny przy użyciu interceptora SM-3, druga zaś uległa awarii w trakcie lotu. Chybiony cel, ale wiadomość dotarła w punkt.
I tu zaczynają się schody, bo analitycy ds. obronności mają teraz nie lada problem: irański minister spraw zagranicznych Abbas Araghchi wcześniej oświadczał, że Teheran celowo utrzymuje zasięg swoich rakiet poniżej 2000 km. Ten samozarzucony limit właśnie przeszedł do historii. Izraelskie Siły Obronne potwierdziły, że użyta broń to dwustopniowa rakieta balistyczna średniego zasięgu o potwierdzonym zasięgu 4000 km, co stawia Berlin, Paryż i Rzym w zasięgu bezpośredniego zagrożenia.
A Londyn? No cóż, tu sprawa robi się nieco bardziej skomplikowana. Odległość Teheran-Londyn wynosi około 4435 km, co stawia brytyjską stolicę w tym, co analitycy określają mianem "strefy potencjalnej podatności" zamiast w centrum celownika. Niektórzy eksperci zwrócili też uwagę, że rakiety mogły być przetworzonymi nośnikami kosmicznymi Simorgh, które wymagają wielogodzinnego tankowania paliwem ciekłym i cechują się niższą precyzją. Nie jest to więc broń gotowa do natychmiastowego użycia, ale mało kto może spać spokojnie.
Szerszy kontekst sprawia, że sytuacja jest jeszcze bardziej niepokojąca. Atak miał miejsce w trakcie trwającego konfliktu z Iranem w 2026 roku, gdy uderzenia USA i Izraela na Iran trwają nieprzerwanie od końca lutego. Diego Garcia, gdzie stacjonuje około 2500 żołnierzy, leży w pobliżu szlaków żeglugowych przez Cieśninę Ormuz, którą przechodzi około 20% globalnego dziennego zużycia ropy. Wielka Brytania przygotowywała się właśnie do udostępnienia swoich baz siłom USA dla ochrony tych tras. Odpowiedź Iranu była, powiedzmy, wymowna.
Tymczasem, w zupełnie innym rodzaju kryzysu
Druga historia dominująca na łamach prasy dotyczy Sarah Ferguson i wciąż rozwijających się konsekwencji ujawnienia przez rząd USA ponad trzech milionów dokumentów związanych z Epsteinem na początku tego roku.
Członkowie Komisji Nadzoru Izby Reprezentantów USA, a szczególnie głośno kongresmen Suhas Subramanyam, domagają się, by Ferguson złożyła zeznania pod przysięgą na temat jej powiązań z Jeffreyem Epsteinem. Dowody są jednoznaczne. Wiadomości ujawnione przez CNN pokazują, że Ferguson opisywała Epsteina jako "brata, o jakim zawsze marzyłam" i "spektakularnego i wyjątkowego przyjaciela" - korespondencja wysłana po jego skazaniu w 2008 roku. Miała też podobno odwiedzić go w Miami zaledwie pięć dni po wyjściu z więzienia w 2009 roku.
Od momentu ujawnienia dokumentów zamknięto sześć firm powiązanych z Ferguson, a jej fundacja charytatywna Sarah's Trust zaprzestała działalności. Jej prawnik oświadczył, że nie ma "żadnych szans", by Ferguson przyjechała do USA i złożyła zeznania.
Być może najbardziej uderzający jest inny szczegół: nikt najwyraźniej nie wie, gdzie ona w ogóle jest. Ferguson była ostatnio widziana publicznie na chrzcie wnuczki Atheny 23 grudnia 2025 roku. Według doniesień krótko po Bożym Narodzeniu odleciała do Zurychu i od tamtej pory nie dała znaku życia. Trzy miesiące poza zasięgiem radarów to długo, gdy Kongres wyzywa na przesłuchanie.
Szerszy obraz
Obie te historie, każda na swój sposób, mówią o niekomfortowych konsekwencjach przeszłych działań, które w końcu doganiają swoich autorów. Program rakietowy Iranu zrobił skok do przodu, który z dnia na dzień przewartościowuje europejskie kalkulacje w kwestii bezpieczeństwa. Przeszłe znajomości Ferguson rozpadają się pod ciężarem milionów nowo ujawnionych dokumentów. Żadna z tych spraw nie zakończy się po cichu.
Przeczytaj oryginalny artykuł na stronie źródła.

No comments yet. Be the first to share your thoughts.