HS2 Może Zwolnić, Zanim W Ogóle Nabierze Prędkości, Bo Jakżeby Inaczej
W zwrocie akcji, który nie zaskakuje absolutnie nikogo śledzącego najdroższy projekt infrastrukturalny Wielkiej Brytanii, pociągi HS2 mogą jeździć wolniej niż planowano, gdy linia w końcu zostanie otwarta. Powód? Oszczędności w projekcie, który pochłonął już ponad 40 miliardów funtów i wciąż liczy. Naprawdę nie można by tego wymyślić.
Potrzeba Prędkości (Lub Jej Brak)
HS2 zostało pierwotnie zaprojektowane do osiągania zawrotnych 248 mph, co stawiało je w gronie prawdziwych kolei wysokich prędkości na europejskiej scenie. Liczba ta została po cichu obniżona do 225 mph po podpisaniu kontraktów na produkcję pociągów. Teraz dyrektor generalny HS2 Ltd Mark Wild zaproponował otwarcie linii Londyn-Birmingham przy prędkości około 200 mph, czyli kolejną redukcję przedstawianą jako element szerszego "resetu" mającego na celu kontrolę kosztów.
Dla perspektywy: kolej, którą sprzedano brytyjskiej opinii publicznej jako przełom w dziedzinie prędkości, została obniżona dwukrotnie, zanim choć jeden pasażer wszedł na pokład. Nadal jest szybka, co prawda, ale przepaść między pierwotną obietnicą a wyłaniającą się rzeczywistością wciąż się poszerza.
Krótka Historia Budżetowego Chaosu
Gdy parlament zatwierdził HS2 w 2012 roku, szacowany koszt wynosił 32,7 miliarda funtów w cenach z 2011 roku. Aktualna prognoza? Powyżej 100 miliardów funtów, przy czym 81 miliardów zostało potwierdzonych w cenach z 2019 roku, zanim korekty inflacyjne podbijają tę kwotę jeszcze wyżej. Do kwietnia 2025 roku wydano już około 40,5 miliarda funtów.
Trasa została po drodze poważnie okrojona. To, co niegdyś miało być siecią w kształcie litery Y o długości 330 mil, łączącą Londyn, Birmingham, Manchester i Leeds, jest dziś cieniem dawnej wizji. Odnoga do Leeds została porzucona w 2021 roku, a przedłużenie do Manchesteru poszło w jej ślady w 2023 roku. To, co pozostało, to w zasadzie bardzo droga kolej między Londynem a Birmingham.
"Fundamentalny Reset" według Wilda
Mark Wild, który objął stanowisko szefa HS2 Ltd w grudniu 2024 roku, nie kryje skali problemu. W liście do sekretarz transportu Heidi Alexander w marcu 2025 roku zaproponował otwarcie przy obniżonych prędkościach eksploatacyjnych oraz rezygnację z automatycznego prowadzenia pociągów w ramach 18-miesięcznego resetu mającego na celu ustalenie realistycznej bazy kosztów i harmonogramu do 2026 roku.
Wild zasugerował również ograniczenie częstotliwości kursowania pociągów z 18 do 14 na godzinę, co oznaczałoby utratę przepustowości odpowiadającej około 8 800 pasażerów w szczycie. Przegląd Oakervee z 2020 roku podobno oszacował, że rezygnacja z "superwysokiej prędkości" mogłaby przynieść oszczędności nawet 10% kosztów budowy, choć ta precyzyjna liczba nie została niezależnie zweryfikowana na podstawie pełnego tekstu przeglądu.
Warto zaznaczyć, że pomysł 14 pociągów na godzinę nie jest szczególnie świeżą myślą. Pojawił się po raz pierwszy w 2019 roku i został poparto przez przegląd Oakervee, co czyni z niego długo istniejącą propozycję, którą dopiero teraz zaczyna się poważnie rozważać.
Kiedy To W Końcu Zostanie Otwarte?
Pierwotny plan zakładał uruchomienie pociągów pod koniec 2026 roku. Ten cel wygląda teraz niemal komicznie. Raport parlamentarny z lipca 2025 roku stwierdził dosadnie, że "nie ma żadnej ścieżki, która pozwoliłaby na uruchomienie pociągów do 2033 roku, jak wcześniej planowano". Niezależne analizy sugerują rok 2036 jako najwcześniejszy możliwy termin, przy czym 2039 wydaje się bardziej realistyczny.
Z drugiej strony, ukończono ponad 70% z 32-milowej sieci tuneli, więc pod nagłówkami prasowymi kryje się namacalny postęp. Budowa trwa. Po prostu trwa powoli i drogo.
Polityczne Wzajemne Oskarżenia
Sekretarz transportu Heidi Alexander opisała poprzednie zarządzanie HS2 jako "nic innego jak litanię porażek", co jest rodzajem frazy, która sama się pisze w parlamencie. Cień sekretarza transportu Gareth Bacon, co należy mu przyznać, przyznał, że konserwatyści popełnili "błędy" w prowadzeniu projektu, co stanowi rzadki moment ponadpartyjnej szczerości w sprawie, która zawstydziła rządy każdej barwy politycznej.
Werdykt
HS2 pozostaje mistrzowskim przykładem tego, jak nie realizować megaprojektu. Spowalnianie pociągów w celu zaoszczędzenia pieniędzy wydaje się głęboko symboliczne dla szerszej mizerii: projekt, który wciąż staje się mniejszy, wolniejszy i droższy. Czy "reset" przyniesie prawdziwe oszczędności, czy jedynie opóźni kolejną rundę złych wiadomości, pozostaje do zobaczenia. Na razie brytyjska kolej wysokich prędkości wygląda coraz bardziej jak kolej średnich prędkości, a rachunek wciąż rośnie.
Przeczytaj oryginalny artykuł na stronie zrodla.

No comments yet. Be the first to share your thoughts.