World · 5 min read

Anteny w Ciemności: Kulisy Podziemnej Siatki Przemycającej Starlink do Iranu

Jak podziemna siatka przemytników i aktywistów dostarcza terminale Starlink do Iranu, mimo rekordowej blokady internetu, zagłuszania sygnalu i groźby wiezienia.

Anteny w Ciemności: Kulisy Podziemnej Siatki Przemycającej Starlink do Iranu

Gdy jakiś kraj odcina internet, gdzieś, ktoś zaczyna lutować. W przypadku Iranu tą osobą jest luźna sieć przemytników, aktywistów i darczyńców z diaspory, którzy po cichu przerzucają terminale Starlink przez granicę, obok strażników, policji obyczajowej i rządu, który bardzo chciałby zamienić z nimi słowo.

Serwis BBC World Service rozmawiał z jednym z nich. Przedstawia się jako Sahand, co prawie na pewno nie jest imieniem widniejącym w jego paszporcie. Mówi, że jego praca jest prosta, choć niekoniecznie bezpieczna. Dostarcza sprzęt satelitarny do Iranu, żeby zwykli ludzie mogli pokazać światu, co naprawdę się dzieje, zamiast starannie przygotowanej wersji, którą Teheran woli transmitować.

Dlaczego zgasło światło

28 lutego 2026 roku amerykańskie i izraelskie naloty uderzyły w Iran, a reżim zrobił to, co autorytarne rządy zwykły robić, gdy sprawy stają się niewygodne. Wyciągnął wtyczkę. NetBlocks odnotował, że krajowa łączność spadła do około 4% normalnego poziomu, a następnie do mniej więcej 1% ruchu sprzed wojny. Według Tom's Hardware przerwa w dostępie do sieci przekroczyła już 1000 godzin, co czyni ją drugim najdłuższym krajowym wyłączeniem internetu w historii.

Dla Irańczyków oznacza to brak WhatsApp, żeby zadzwonić do mamy, brak aplikacji bankowej, żeby opłacić rachunki, i żadnej możliwości wgrania nagrania z tego, co właśnie spadło na sąsiednią ulicę. Dla rządu oznacza to piękną, cichą próżnię informacyjną. Dla gospodarki oznacza to krwawienie finansowe. Irański minister przyznał w styczniu, że wyłączenie kosztuje kraj co najmniej 50 bilionów riali dziennie, czyli mniej więcej 28 milionów funtów w przeliczeniu na pieniądze, które my rozumiemy.

Wchodzi antena

Starlink, satelitarna usługa internetowa SpaceX, jest oczywistym obejściem problemu. Postaw terminal wielkości pudełka po pizzy na dachu, skieruj go w niebo i jesteś online. Irański rząd, co nikogo nie dziwi, nienawidzi tego pomysłu. Elon Musk aktywował Starlink nad Iranem w 2022 roku po protestach w sprawie Mahsy Amini i od tamtej pory terminale po cichu zaczęły napływać do kraju.

Do stycznia 2026 roku organizacja Witness szacowała, że w Iranie znajdowało się około 50 000 terminali Starlink. To sporo przemytniczego Wi-Fi. Sahand twierdzi, że jego konkretna operacja, prowadzona przez kanał Telegram o nazwie NasNet, przerzuciła około 5000 z nich przez ostatnie dwa i pół roku. Upiera się, że jego finansowanie pochodzi od Irańczyków za granicą, a nie od żadnego rządu, choć inne doniesienia sugerują, że administracja Trumpa potajemnie pomogła przewieźć do kraju około 6000 terminali podczas obecnego wyłączenia. Każdy niech oceni to sam.

Kara za posiadanie pudełka po pizzy

To nie jest niewinne hobby. Irańskie prawo przewiduje do dwóch lat więzienia już za samo użytkowanie lub sprzedaż terminalu Starlink. Przywóz więcej niż dziesięciu grozi karą do dziesięciu lat pozbawienia wolności. Niektóre serwisy, w tym Tom's Hardware, odnotowują, że posiadanie terminalu może być również zakwalifikowane jako szpiegostwo, które zgodnie z irańskim prawem może być karane śmiercią.

Jedna z anonimowych organizacji zajmujących się prawami cyfrowymi poinformowała BBC, że co najmniej 100 osób zostało już aresztowanych za posiadanie terminalu. Sahand mówi, że stara się zachować anonimowość swoich kurierów i klientów, ale nie ma złudzeń co do tego, co by się stało, gdyby niewłaściwa osoba zapukała do niewłaściwych drzwi.

Teheran kontratakuje, nieudolnie

Jeśli nie można powstrzymać napływu anten, można przynajmniej spróbować uniemożliwić ich działanie. Iran aktywnie zagłusza teraz sygnały Starlink. The Times of Israel, Tom's Hardware i IEEE Spectrum donoszą o utracie pakietów wahającej się od 30% w spokojniejszych rejonach do brutalnych 80% w strefach, gdzie zagłuszanie jest najsilniejsze. To różnica między niestabilną rozmową wideo a zamrożonym ekranem z kręcącym się kółeczkiem ładowania.

Aktywiści zareagowali kreatywnie. Niektórzy przerabiają stare satelitarne łącza telewizyjne na jednostronny kanał danych, przesyłając serwisy informacyjne, aktualizacje oprogramowania i narzędzia do obchodzenia cenzury bezpośrednio na dachy domów. To nie jest internet, jaki my znamy, ale gdy rząd przetnie kabel, nawet jednostronna informacja zaczyna być luksusem.

Reżim tymczasem oferuje własną nagrodę pocieszenia. Program o nazwie Internet Pro, zapowiedziany przez rzeczniczkę rządu Fatemeh Mohajerani, zapewnia ograniczony dostęp do internetu zatwierdzonym firmom. Innymi słowy, gospodarka dostaje łyk, a wszyscy inni pozostają spragnieni.

Szerszy kontekst dla zwykłych użytkowników

Dla czytelników w Wielkiej Brytanii to więcej niż odległa historia o prawach człowieka. Access Now podobno odnotowało 313 wyłączeń internetu w 52 krajach w 2025 roku. Odcinanie sieci przestało być ewenementem. Staje się standardowym narzędziem w rękach władz, stosowanym podczas wyborów, protestów, sesji egzaminacyjnych i konfliktów zbrojnych.

Starlink, mimo całego chaotycznego stylu bycia jego założyciela, po cichu stał się elementem geopolitycznej infrastruktury. Czy jest to zdrowe w dłuższej perspektywie, biorąc pod uwagę, jak wiele zależy od widzimisię jednej firmy i jednego miliardera, to zupełnie inna debata, warta przeprowadzenia pewnego wieczoru przy porządnym drinkу.

Liczby warte zapamiętania

  • 50 000 szacowana liczba terminali Starlink w Iranie (Witness, styczeń 2026)
  • ok. 5000 terminali przerzuconych przez kanał NasNet na Telegramie prowadzony przez Sahanda
  • Co najmniej 100 osób aresztowanych za posiadanie terminalu
  • 28 milionów funtów dzienny koszt ekonomiczny wyłączenia
  • Ponad 1000 godzin przerwy w dostępie do sieci, drugi najdłuższy rekord w historii
  • 30 do 80% utrata pakietów spowodowana irańskim zagłuszaniem

Zakład Sahanda

Artykuł BBC powołuje się również na dane HRANA mówiące o ponad 6500 zabitych protestujących i 53 000 aresztowanych. Liczby te są wyraźnie wyższe niż poprzednio publikowane przez HRANA i nie zostały niezależnie potwierdzone w naszych sprawdzeniach, więc należy traktować je z ostrożnością do czasu, aż organizacja je potwierdzi.

Nie ulega natomiast wątpliwości zasadniczy kształt zakładu Sahanda. Wierzy, że nawet kilka tysięcy działających anten może przebić ogólnokrajową blokadę informacyjną, i że ryzyko ponoszone przez niego i jego kurierów jest warte podjęcia, jeśli świat zewnętrzny zobaczy prawdziwy obraz. Opublikowana znamiennie w okolicach Światowego Dnia Wolności Prasy 3 maja, jego historia przypomina, że dziennikarstwo w 2026 roku dociera czasem przez satelitę, w bagażniku samochodu, z dołączonym wyrokiem więzienia.

Przeczytaj oryginalny artykuł na stronie zrodla.

D
Written by

Daniel Benson

Writer, editor, and the entire staff of SignalDaily. Spent years in tech before deciding the news needed fewer press releases and more straight talk. Covers AI, technology, sport and world events — always with context, sometimes with sarcasm. No ads, no paywalls, no patience for clickbait. Based in the UK.