Czy Wielka Brytania zakaże mediów społecznościowych dla osób poniżej 16. roku życia? Wielki Tech ma coraz mniej miejsca do manewru
Wyroki sądowe w USA, zakaz w Australii i parlamentarne batalie w UK. Sprawdzamy, co czeka media społecznościowe i czy Wielka Brytania pójdzie śladem Australii.
Dwa wyroki ławy przysięgłych w ciągu 48 godzin. Łączna kwota odszkodowań przekraczająca 381 milionów dolarów. Jeśli jesteś akcjonariuszem Meta, lepiej usiądź.
Wyroki, które wstrząsnęły Doliną Krzemową
25 marca 2026 roku ława przysięgłych Sądu Wyższego w Los Angeles uznała, że zarówno Meta (Instagram), jak i Google (YouTube) celowo zbudowały swoje platformy tak, by uzależniały użytkowników, a kadra kierownicza wiedziała o krzywdzie wyrządzanej młodym ludziom i praktycznie nic z tym nie robiła. Ława przysięgłych nie owijała w bawełnę, orzekając, że firmy działały ze złośliwością, w sposób represyjny lub oszukańczy.
Powódka, 20-letnia kobieta zidentyfikowana jako KGM, otrzymała odszkodowanie w wysokości 6 milionów dolarów: 3 miliony odszkodowania kompensacyjnego i 3 miliony odszkodowania karnego. Meta pokryła 70% tej kwoty, a YouTube od Google pozostałe 30%. Obie firmy potwierdziły, że złożą apelację.
Jest jednak pewien haczyk. Zaledwie dzień wcześniej oddzielna ława przysięgłych w Nowym Meksyku nakazała Meta zapłacić zawrotne 375 milionów dolarów za zaniedbania w zakresie ochrony dzieci przed wykorzystywaniem. Dwie wielkie porażki sądowe w ciągu dwóch dni to nie przypadek. To wzorzec.
Wewnętrzne dokumenty Meta przedstawione podczas procesu w Los Angeles zawierały dość wymowne zdanie: "Jeśli chcemy odnieść sukces wśród nastolatków, musimy przyciągnąć ich jako dzieci." Nie najlepszy wizerunek, gdy firma twierdzi, że miała dobro dzieci na sercu.
Co to oznacza dla Wielkiej Brytanii?
Premier Keir Starmer szybko zareagował. Jego dokładne słowa brzmiały: "Nic nie pozostanie tak, jak jest. To się zmieni." Dodał, że następne pokolenie nie wybaczy bezczynności. Mocne słowa, ale polityczna rzeczywistość jest bardziej skomplikowana niż sama retoryka.
Brytyjska Izba Gmin głosowała 307 głosami przeciw 173 przeciwko całkowitemu zakazowi mediów społecznościowych dla osób poniżej 16. roku życia, i to 9 marca 2026 roku. Tymczasem Izba Lordów dwukrotnie poparła taki zakaz, wprawiając projekt ustawy w parlamentarny "ping pong" między obiema izbami. Projekt wraca do Izby Gmin 15 kwietnia 2026 roku.
Zamiast całkowitego zakazu rząd wydaje się preferować podejście, które nazywa "trybem oczyszczonym". Chodzi o usunięcie najbardziej uzależniających funkcji, takich jak nieskończone przewijanie, automatyczne odtwarzanie i paski postępów dla młodszych użytkowników, zamiast całkowitego blokowania dostępu. Można to porównać do usunięcia mechaniki jednorękich bandytów przy jednoczesnym pozostawieniu otwartego salonu gier.
Pilotażowy program obejmujący 300 rodzin testuje obecnie różne modele ograniczeń przez sześć tygodni, a publiczne konsultacje dotyczące korzystania przez dzieci z mediów społecznościowych pozostają otwarte do 26 maja 2026 roku, przy czym odpowiedź rządu spodziewana jest latem 2026 roku.
Australia już podjęła decyzję
Wielka Brytania nie działa w próżni. Australia wprowadził w życie zakaz korzystania z mediów społecznościowych przez osoby poniżej 16. roku życia od 10 grudnia 2025 roku, obejmujący platformy takie jak Facebook, Instagram, TikTok, Snapchat, X, YouTube, Reddit i Twitch. Platformy, które nie stosują się do zakazu, mogą zostać ukarane grzywnami sięgającymi 49,5 miliona dolarów australijskich. Kilka innych krajów idzie w ślady Australii lub aktywnie planuje podobne ograniczenia.
Co dalej?
Przy około 2000 innych pozwów oczekujących na rozpatrzenie przeciwko firmom mediów społecznościowych tylko w Stanach Zjednoczonych, presja prawna nie ustępuje. Tymczasem brytyjskie Biuro Komisarza ds. Informacji ocenia technologię estymacji wieku na podstawie analizy twarzy jako potencjalną alternatywę dla przesyłania dokumentów tożsamości w celu weryfikacji wieku użytkowników, co mogłoby ominąć jedną z największych praktycznych przeszkód w egzekwowaniu przepisów.
Szczera prawda jest taka, że pełny zakaz w Wielkiej Brytanii nadal wydaje się mało prawdopodobny w krótkim terminie. Parlament już raz go odrzucił, a rząd wyraźnie preferuje bardziej ukierunkowane podejście. Jednak grunt szybko się przesuwa. Każdy wyrok, każdy kompromitujący dokument wewnętrzny, każde badanie łączące media społecznościowe ze spadkiem zdrowia psychicznego młodych ludzi sprawia, że utrzymanie status quo staje się coraz trudniejsze do obrony.
Niezależnie od tego, czy będzie to zakaz, tryb oczyszczony, czy coś pomiędzy, dni, w których 12-latki mogły bez żadnych ograniczeń spędzać noce na bezmyślnym przewijaniu ekranu, są policzone. Jedyne pytanie brzmi, jak szybko Westminster zdoła uzgodnić, co je zastąpi.
Przeczytaj oryginalny artykuł na stronie źródło.
