News · 4 min read

Bolsonaro zamienia celę na kanapę: były prezydent Brazylii w areszcie domowym ze względów zdrowotnych

Jair Bolsonaro, skazany na 27 lat więzienia, otrzymał 90-dniowy areszt domowy ze względów zdrowotnych. Sprawdź szczegóły tej kontrowersyjnej decyzji.

Bolsonaro zamienia celę na kanapę: były prezydent Brazylii w areszcie domowym ze względów zdrowotnych

Z więzienia do salonu

Jair Bolsonaro, były prawicowy prezydent Brazylii, otrzymał zgodę na tymczasowy areszt domowy po tym, jak jego stan zdrowia za kratkami drastycznie się pogorszył. 71-latek, który odsiaduje wyrok 27 lat i 3 miesięcy więzienia za próbę zamachu stanu, 13 marca 2026 roku został przewieziony z celi w zakładzie karnym Papuda do szpitala z powodu zapalenia płuc. Teraz, po spędzeniu kilku dni na oddziale intensywnej terapii, gdzie walczył z problemami z nerkami oraz infekcją płuc, sędzia orzekł, że może on dochodzić do siebie w domu.

Orzeczenie, wydane 24 marca przez sędziego Sądu Najwyższego Alexandre de Moraesa, przyznaje Bolsonaro początkowy, 90-dniowy okres aresztu domowego, z możliwością przedłużenia, jeśli stan medyczny będzie tego wymagał. Jest w tym jednak pewien dość pikantny szczegół.

Sędzia, którego rzekomo chciał uśmiercić

I tu robi się naprawdę dziwnie. Sędzia de Moraes, czyli człowiek, który podpisał zgodę na areszt domowy Bolsonaro, sam był wymieniony jako cel w rzekomym spisku na życie, przez który były prezydent trafił za kratki. We wrześniu 2025 roku czterech z pięciu sędziów Sądu Najwyższego uznało Bolsonaro za winnego wszystkich pięciu zarzutów. Obejmowały one próbę obalenia siłą demokratycznego porządku Brazylii, kierowanie zbrojną organizacją przestępczą oraz organizowanie brutalnych aktów przeciwko instytucjom państwowym, co było pokłosiem niesławnych zamieszek w Brasilii z 8 stycznia 2023 roku.

Tak więc człowiek, którego Bolsonaro rzekomo planował zabić, teraz pozwala mu odbywać karę w kapciach. Tego scenariusza nie powstydziłby się żaden film.

Do trzech razy sztuka?

To nie była pierwsza próba Bolsonaro, by wyjść z więzienia ze względów zdrowotnych. Poprzedni wniosek został odrzucony przez tego samego sędziego 1 stycznia 2026 roku, kiedy to de Moraes stwierdził, że Bolsonaro otrzymuje w areszcie w pełni odpowiednią opiekę medyczną, a jego stan uległ poprawie. Tym razem różnicą była ciężkość zapalenia płuc, które lekarze powiązali z zachłystowym zapaleniem płuc spowodowanym raną kłutą, jakiej Bolsonaro doznał podczas swojej kampanii prezydenckiej w 2018 roku. Wygląda na to, że ta stara kontuzja wciąż znajduje nowe sposoby, by komplikować mu życie.

Zero tweetów, zero TikToka, zero problemów?

Zanim ktoś zacznie wyobrażać sobie Bolsonaro relaksującego się z telefonem w jednej ręce i pilotem w drugiej, warto zaznaczyć, że warunki aresztu domowego są dość surowe. Musi on przez cały czas nosić elektroniczną bransoletkę i ma zakaz korzystania z telefonów oraz mediów społecznościowych. Dla polityka, który zbudował swoją markę na prowokacyjnych wpisach w sieci, to ograniczenie może boleć bardziej niż zapalenie płuc.

Warto dodać, że Bolsonaro ma już pewne doświadczenia z elektronicznymi bransoletkami, i to nie te najlepsze. Podobno uszkodził jedną z nich w listopadzie 2024 roku, gdy przebywał w areszcie domowym w trakcie procesu apelacyjnego, co zresztą przyczyniło się do jego osadzenia w siedzibie policji federalnej.

Polityczny wątek poboczny

Nic z tego nie dzieje się w politycznej próżni. Syn Bolsonaro, Flavio, obecnie kandyduje na prezydenta w wyborach zaplanowanych na październik 2026 roku, a sondaże wskazują, że idzie łeb w łeb z urzędującym prezydentem, Lulą da Silvą. Czas aresztu domowego starszego Bolsonaro, zaledwie kilka miesięcy przed niezwykle zaciętą walką o fotel prezydencki, dodaje sprawie politycznej pikanterii, której pozazdrościłby niejeden scenarzysta telenowel.

Prokurator generalny Paulo Gonet utorował drogę do tej decyzji 23 marca, dzień przed tym, jak de Moraes wydał zgodę. Czy jest to czysta troska humanitarna, czy coś bardziej wyrachowanego, to pytanie, nad którym brazylijscy komentatorzy będą debatować przez wiele tygodni.

Podsumowanie

Bolsonaro na razie opuścił więzienie, ale trudno nazwać go wolnym człowiekiem. Z wyrokiem 27 lat więzienia, elektroniczną bransoletką na nodze i całkowitym zakazem korzystania z mediów społecznościowych, nie jest to karta "wychodzisz z więzienia za darmo", a jedynie tymczasowa zmiana scenerii. Odliczanie do końca 90 dni właśnie się rozpoczęło.

Oryginalny artykuł dostępny pod adresem źródło.

D
Written by

Daniel Benson

Writer, editor, and the entire staff of SignalDaily. Spent years in tech before deciding the news needed fewer press releases and more straight talk. Covers AI, technology, sport and world events — always with context, sometimes with sarcasm. No ads, no paywalls, no patience for clickbait. Based in the UK.