Afera „zwolnij i zatrudnij ponownie” w BrewDog: Pracownicy mają ubiegać się o własne stanowiska

Afera „zwolnij i zatrudnij ponownie” w BrewDog: Pracownicy mają ubiegać się o własne stanowiska

Od ulubieńca piwa rzemieślniczego do kontrowersji pracowniczych

Właśnie wtedy, gdy wydawało się, że saga BrewDog nie może stać się bardziej skomplikowana, zwolnieni pracownicy baru Castlegate w Aberdeen zostali poproszeni o ponowne ubieganie się o swoje dawne posady. Unite the Union ma na to dość dosadne określenie: zwolnij i zatrudnij ponownie, proste i jasne.

Kontrowersja wynika z dramatycznego upadku BrewDog, który 2 marca 2026 roku trafił pod zarząd komisaryczny. Amerykański gigant branży napojów, Tilray, przejął browar, prawa do globalnej marki oraz 11 barów w ramach transakcji typu pre-pack o wartości 33 milionów funtów. Umowa ta uratowała 733 miejsca pracy, ale pozostawiła 484 pracowników na lodzie i doprowadziła do zamknięcia 38 lokali.

15-minutowa rozmowa na Teams, o którą nikt nie prosił

Sposób przeprowadzenia zwolnień spotkał się z ostrą krytyką. Pracownicy otrzymali zaledwie 25 minut wypowiedzenia, po czym zostali zaproszeni na 15-minutową rozmowę przez Microsoft Teams, aby dowiedzieć się, że ich praca przestała istnieć. Żadnych długotrwałych konsultacji. Żadnego sensownego ostrzeżenia. Tylko krótka rozmowa wideo i drzwi oznaczone jako wyjście.

Prawnicy z Devonshires wskazali, że prawdopodobnie naruszono obowiązki konsultacji zbiorowych wynikające z ustawy o związkach zawodowych i stosunkach pracy z 1992 roku, która wymaga 45-dniowego wyprzedzenia w przypadku zwolnienia 100 lub więcej osób. Bryan Simpson, krajowy lider ds. hotelarstwa w Unite, nie przebierał w słowach, porównując całą sytuację do skandalu z masowymi zwolnieniami w P&O Ferries w 2022 roku.

Nowe stanowiska czy te same posady z innym logo?

I tutaj robi się naprawdę niezręcznie. Tilray planuje ponownie otworzyć lokal Castlegate w Aberdeen i ogłoszono siedem nowych wakatów, w tym trzy stanowiska kierownicze oraz obsługę baru i sali. Haczyk? To dokładnie te same role, które zajmowali ludzie, którzy właśnie zostali zwolnieni.

Steven Hill, dyrektor operacyjny BrewDog, argumentował, że są to autentycznie nowe stanowiska u odrębnego pracodawcy. Tilray to inna firma, więc technicznie rzecz biorąc, role są nowe. Unite w to nie wierzy. Simpson nazwał to praktyką zwolnij i zatrudnij ponownie, a z perspektywy pracowników łatwo zrozumieć dlaczego. Tracisz pracę we wtorek, a w czwartek proszą cię o udział w rozmowie kwalifikacyjnej na to samo stanowisko, potencjalnie na gorszych warunkach. Trudno to sprzedać, niezależnie od tego, jak przedstawia się strukturę korporacyjną.

Szerszy kontekst: jak do tego doszło?

Upadek BrewDog był nieunikniony od dłuższego czasu. Firma zgromadziła około 148 milionów funtów strat przed opodatkowaniem w ciągu pięciu lat, a ostatnim zyskownym rokiem był 2019. Raporty sugerują 37 milionów funtów straty w samym 2025 roku. Rewolucja piwa rzemieślniczego, której przewodził BrewDog, po prostu nie nadążyła za agresywną ekspansją firmy i rosnącymi kosztami.

Są też Equity Punks, ponad 200 tysięcy inwestorów społecznościowych, którzy wpompowali w biznes ponad 100 milionów funtów. Powszechnie oczekuje się, że nie otrzymają oni nic w ramach procesu upadłościowego. Dla marki, która zbudowała swoją tożsamość na własności wspólnotowej i punkowym duchu, to wyjątkowo gorzka pigułka do przełknięcia.

Co dalej?

Kwestia zwolnień i ponownego zatrudniania prawdopodobnie będzie powracać. W obliczu wdrażania reform ustawy o prawach pracowniczych z 2025 roku, rośnie apetyt polityczny na zaostrzenie zasad dotyczących masowych zwolnień i obowiązków konsultacyjnych. Sposób, w jaki BrewDog rozwiązał tę sytuację, może stać się studium przypadku, czego nie robić.

Dla poszkodowanych pracowników rzeczywistość jest ponura. Raporty wskazują, że niektórzy nie otrzymali zapłaty za ostatnie zmiany weekendowe, pracownikom etatowym należały się nadgodziny za luty, a narosłe wynagrodzenie za urlop zostało w praktyce anulowane w procesie administracyjnym. Nakaz ubiegania się o własne stanowisko, potencjalnie za niższą pensję, jest solą na rany finansowe.

Czy zmienione stanowiska Tilray to autentycznie nowe możliwości, czy te same posady w nowym opakowaniu, ostatecznie zdecydują sądy pracy. Jednak dla 484 osób, które straciły źródło utrzymania z zaledwie półgodzinnym wyprzedzeniem, to rozróżnienie wydaje się dość akademickie.

Przeczytaj oryginalny artykuł na stronie źródłowej.

D
Written by

Daniel Benson

Writer, editor, and the entire staff of SignalDaily. Spent years in tech before deciding the news needed fewer press releases and more straight talk. Covers AI, technology, sport and world events — always with context, sometimes with sarcasm. No ads, no paywalls, no patience for clickbait. Based in the UK.