Canterbury nie ma ograniczeń związanych z zapaleniem opon mózgowych. Dlaczego więc czuć się jak w 2020 roku?
W Canterbury nie ma oficjalnych ograniczeń, a jednak miasto wydaje się upiornie ciche po dwóch zgonach i 34 przypadkach zachorowań powiązanych z ogniskiem w klubie nocnym. Przedsiębiorcy notują ogromne spadki obrotów, podczas gdy mieszkańcy wprowadzają własny, nieoficjalny lockdown.
